<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/">
  <channel>
    <title>blog &amp;mdash; Codzienność gryzie</title>
    <link>https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/tag:blog</link>
    <description>&#34;Człowiek to homo loquens — istota posługująca się językiem, który umożliwia porozumiewanie się, a także kumulowanie wiedzy i doświadczeń.&#34; Racjonalista&lt;</description>
    <pubDate>Fri, 17 Apr 2026 03:15:30 +0000</pubDate>
    <item>
      <title>Taka piękna mistyfikacja</title>
      <link>https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/nowy-wpis-na-substack-com</link>
      <description>&lt;![CDATA[Nowy wpis na Substack.com&#xA;Zapraszam!&#xA;&#xA;https://monikaibetley.substack.com/p/osjan-taka-piekna-mistyfikacja&#xA;&#xA;img src=&#34;https://i.ibb.co/SXKkKntK/Screenshot-20250430-211538.png&#34; alt=&#34;Screenshot-20250430-211538&#34; border=&#34;0&#34;&#xA;&#xA;#blog #substack #codziennosc #writefreelypl #writeblog&#xA;&#xA;div style=&#34;text-align: center; font-size: 24px; margin: 20px 0; color: #FF7256;&#34;&#xD;&#xA;    ★ ★ ★ ★ ★   ★ ★ ★  &#xD;&#xA;/div&#xD;&#xA;&#xD;&#xA;Comment on https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon&#xD;&#xA;&#xD;&#xA;https://writefreely.pl&#xD;&#xA;Czytaj blogi na Writefreely&#xD;&#xA;]]&gt;</description>
      <content:encoded><![CDATA[<p>Nowy wpis na Substack.com
Zapraszam!</p>

<p><a href="https://monikaibetley.substack.com/p/osjan-taka-piekna-mistyfikacja" rel="nofollow">https://monikaibetley.substack.com/p/osjan-taka-piekna-mistyfikacja</a></p>

<p><img src="https://i.ibb.co/SXKkKntK/Screenshot-20250430-211538.png" alt="Screenshot-20250430-211538"></p>

<p><a href="/codziennosc-gryzie/tag:blog" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">blog</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:substack" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">substack</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:codziennosc" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">codziennosc</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:writefreelypl" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">writefreelypl</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:writeblog" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">writeblog</span></a></p>

<div style="text-align: center; font-size: 24px; margin: 20px 0; color: #FF7256;">
    ★ ★ ★ ★ ★   ★ ★ ★  
</div>

<p>Comment on <a href="https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon" rel="nofollow">https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon</a></p>

<p><a href="https://writefreely.pl" rel="nofollow">https://writefreely.pl</a>
<a href="https://writefreely.pl/read" rel="nofollow">Czytaj blogi na Writefreely</a></p>
]]></content:encoded>
      <guid>https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/nowy-wpis-na-substack-com</guid>
      <pubDate>Thu, 01 May 2025 09:25:59 +0000</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Tylko nie bieda-kronika</title>
      <link>https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/tylko-nie-bieda-kronika</link>
      <description>&lt;![CDATA[Nie lubię ekshibicjonizmu. Wiem, co mówię: spotkałam kiedyś jednego takiego w parku, o siódmej rano, gdy szłam do pracy. Wyskoczył z krzaków, w długim paltociku i z gołymi nogami w zimowych butach, rozłożył poły, pomachał interesem i uciekł w krzaki, pewnie osiągnąć pełnię szczęścia. &#xA;&#xA;Smutek mnie wziął, gdy o nim pomyślałam. Przedwiośnie, zimno, wiatr dmucha, a on tam biedak bez sensu w krzaczkach to swoje bieda-szczęście klepie…&#xA;&#xA;Pisanie o sobie, a także o swojej rodzinie, jest jak ekshibicjonizm. Jedni to lubią, inni nie, jednym to wystarcza, a innym nie, jedni mają materiały — jak pewna moja koleżanka — a inni nie. Mnie nie wystarcza i nie mam — chyba dlatego wciąż nie mogę tej rodzinnej kroniki napisać. &#xA;&#xA;Bo to nie powinna być bieda-kronika, a taką byłaby, gdybym dysponując skromnymi materiałami, chciała ją napisać na poważnie. Materiałów byłoby pewnie więcej, gdyby brat kiedyś ich na śmietnik nie kazał wynieść studentowi, który mieszkanie po zmarłej mamie sprzątał. &#xA;&#xA;Brat odszedł, nie ma komu nawrzucać — trzeba się pogodzić z sytuacją i jakoś tę swoją potrzebę pisania zrealizować. To dlatego stworzyłam kiedyś postać Pani Peonii. Poznacie ją lepiej, wraz z wątkami historyczno-biograficznymi w mojej serii o „Babce Kasandrze”. Pierwszy fragment już wrzuciłam — mało kto do niego zajrzał. (https://monikaibetley.substack.com/p/babcia-kasandra-eksploduje)&#xA;&#xA;Może i słusznie, bo kogo obchodzą tamte czasy w czasach wielkiego zamętu?&#xA;&#xA; Jednakże żyć trzeba, a gdy potrzebą życiową jest pisanie — trzeba pisać. Te krótkie opowiadanka będą się wysypywać jak orzechy z koszyka, trochę bez ładu i składu, jak na autorkę z ADHD przystało. To nie będzie prawda historyczna, nie będzie to nawet rodzinna historia, bo jak wspomniałam żal mi ekshibicjonistów, którzy nawet nie bardzo mają co pokazać…&#xA;&#xA; #blog #codziennosc #writefreelypl #writeblog&#xA;&#xA;Znajdź mnie na a href=&#34;https://monikaibetley.substack.com/&#34;Substack.com/a&#xA;&#xA;div style=&#34;text-align: center; font-size: 24px; margin: 20px 0; color: #FF7256;&#34;&#xD;&#xA;    ★ ★ ★ ★ ★   ★ ★ ★  &#xD;&#xA;/div&#xD;&#xA;&#xD;&#xA;Comment on https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon&#xD;&#xA;&#xD;&#xA;https://writefreely.pl&#xD;&#xA;Czytaj blogi na Writefreely&#xD;&#xA;]]&gt;</description>
      <content:encoded><![CDATA[<p>Nie lubię ekshibicjonizmu. Wiem, co mówię: spotkałam kiedyś jednego takiego w parku, o siódmej rano, gdy szłam do pracy. Wyskoczył z krzaków, w długim paltociku i z gołymi nogami w zimowych butach, rozłożył poły, pomachał interesem i uciekł w krzaki, pewnie osiągnąć pełnię szczęścia.</p>

<p><em>Smutek mnie wziął, gdy o nim pomyślałam. Przedwiośnie, zimno, wiatr dmucha, a on tam biedak bez sensu w krzaczkach to swoje bieda-szczęście klepie…</em></p>

<p>Pisanie o sobie, a także o swojej rodzinie, jest jak ekshibicjonizm. Jedni to lubią, inni nie, jednym to wystarcza, a innym nie, jedni mają materiały — jak pewna moja koleżanka — a inni nie. Mnie nie wystarcza i nie mam — chyba dlatego wciąż nie mogę tej rodzinnej kroniki napisać.</p>

<p>Bo to nie powinna być bieda-kronika, a taką byłaby, gdybym dysponując skromnymi materiałami, chciała ją napisać na poważnie. Materiałów byłoby pewnie więcej, gdyby brat kiedyś ich na śmietnik nie kazał wynieść studentowi, który mieszkanie po zmarłej mamie sprzątał.</p>

<p>Brat odszedł, nie ma komu nawrzucać — trzeba się pogodzić z sytuacją i jakoś tę swoją potrzebę pisania zrealizować. To dlatego stworzyłam kiedyś postać Pani Peonii. Poznacie ją lepiej, wraz z wątkami historyczno-biograficznymi w mojej serii o „Babce Kasandrze”. Pierwszy fragment już wrzuciłam — mało kto do niego zajrzał. (<a href="https://monikaibetley.substack.com/p/babcia-kasandra-eksploduje" rel="nofollow">https://monikaibetley.substack.com/p/babcia-kasandra-eksploduje</a>)</p>

<p><em>Może i słusznie, bo kogo obchodzą tamte czasy w czasach wielkiego zamętu?</em></p>

<p> Jednakże żyć trzeba, a gdy potrzebą życiową jest pisanie — trzeba pisać. Te krótkie opowiadanka będą się wysypywać jak orzechy z koszyka, trochę bez ładu i składu, jak na autorkę z ADHD przystało. To nie będzie prawda historyczna, nie będzie to nawet rodzinna historia, bo jak wspomniałam żal mi ekshibicjonistów, którzy nawet nie bardzo mają co pokazać…</p>

<p> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:blog" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">blog</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:codziennosc" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">codziennosc</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:writefreelypl" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">writefreelypl</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:writeblog" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">writeblog</span></a></p>

<p>Znajdź mnie na <a href="https://monikaibetley.substack.com/" rel="nofollow">Substack.com</a></p>

<div style="text-align: center; font-size: 24px; margin: 20px 0; color: #FF7256;">
    ★ ★ ★ ★ ★   ★ ★ ★  
</div>

<p>Comment on <a href="https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon" rel="nofollow">https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon</a></p>

<p><a href="https://writefreely.pl" rel="nofollow">https://writefreely.pl</a>
<a href="https://writefreely.pl/read" rel="nofollow">Czytaj blogi na Writefreely</a></p>
]]></content:encoded>
      <guid>https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/tylko-nie-bieda-kronika</guid>
      <pubDate>Thu, 13 Feb 2025 05:21:10 +0000</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>WYGNANIE POETKI: MÀIRI NIGHEAN ALASDAIR RUAIDH</title>
      <link>https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/wygnanie-poetki-mairi-nighean-alasdair-ruaidh</link>
      <description>&lt;![CDATA[Uwielbiam zaczynać moje historyczno-geograficzne peregrynacje w dziwny sposób. Czasem od legendy, czasem od wiersza, czasem od opisu przyrody. Tym razem z jakiegoś powodu zawędrowałam do Rodel na wyspie Harris w Hebrydach Zewnętrznych.&#xA;&#xA;img src=&#34;https://i.ibb.co/8z92GHr/IMG-20180702-174223-HDR.jpg&#34; alt=&#34;IMG-20180702-174223-HDR&#34; border=&#34;0&#34; /&#xA;div style=&#34;text-align: center;&#34;&#xA;smallKościół w Rodel na wyspie Harris/small&#xA;/div&#xA;Tam, w średniowiecznym kościele, pochowano w 1707 roku, dokładnie nie wiadomo w którym miejscu, Màiri Nighean Alasdair Ruaidh, kobietę-barda, poetkę tworzącą pieśni dla klanu McLeod. Przeglądając jej dorobek trafiłam na niezwykły wiersz, czy raczej pieśń, którego rozbiór pomoże mi w opowiedzeniu kilku ciekawych historii o Hebrydach Zewnętrznych, tradycjach szkockich, legendach, przyrodzie i wszystkim tym, co w Szkocji kocham najbardziej.&#xA;&#xA;hr style=&#34;height: 5px; border: none; background-color: black;&#34;&#xA;&#xA;Zaplanowałam już kilka opowieści:&#xA;small1. a href=&#34;https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/corryvreckan-kociol-wiedzmy&#34;Gulf of Corryvreckan /a&#xA;Średniowieczni szkoccy muzycy i performerzy&#xA;Rodzaje pieśni i wierszy średniowiecznej Szkocji&#xA;Ruairidh [Roderick] MacLeod od sztandarów&#xA;Sheela na gig/small&#xA;&#xA;Pewnie kolejne pomysły będą się rodziły z czasem, trochę na zasadzie fraktali, jak to u osób z ADHD bywa. Liczę na to, że będą to opowieści inne niż te, które można zwykle przeczytać w podróżniczych bedeakerach. A może tylko tak mi się wydaje? Może w Internecie wszystko o wszystkim napisano?&#xA;&#xA;hr style=&#34;height: 5px; border: none; background-color: black;&#34;&#xA;&#xA;Czasem jeden wiersz więcej mówi o jakiejś historii niż całe kroniki. Tak jest w przypadku &#34;Skargi&#34; - pieśni Màiri Nighean Alasdair Ruaidh*, napisanej podczas jej wygnania na wyspę Scarba.&#xA;&#xA;bTekst oryginalny/b&#xA;&#xA;Tuireadh&#xA;(A rinn Màiri nighean Alasdair Ruaidh &#xA;goirid an déis a fàgail an Sgarbaidh.)&#xA;&#xA;Hóireann ó ho bhi ó&#xA;Hóireann ó ho bhi ó&#xA;Hóireann ó ho bhi ó&#xA;Ri hóireann ó o hao o!&#xA;&#xA;Is muladach mi, hi ó&#xA;    Hóireann ó ho bhi ó&#xA;O cheann seachdain, hi ó&#xA;    Ro hóireann ó o hao o,&#xA;&#xA;Is mi an eilean gun&#xA;Fhiar gun fhasgadh.&#xA;Ma dh&#39;fhaodas mi&#xA;Théid mi dhachaidh;&#xA;Nì mi an t-iomramh&#xA;Mar as fhasa,&#xA;Do Uilbhinnis&#xA;A&#39; chruidh chaisfhinn,&#xA;Far an d&#39;fhuair mi&#xA;Gu h-òg m&#39;altrum,&#xA;Air bainne chìoch&#xA;Nam ban basgheal,&#xA;Thall aig Fionnghail&#xA;Dhuinn nighean Lachainn,&#xA;Is i &#39;na banchaig&#xA;Ris na martaibh&#xA;Aig Ruairidh mór Mac&#xA;Leoid nam bratach.&#xA;&#xA;bPrzekład dosłowny (AI)/b&#xA;&#xA;Skarga&#xA;(Lament Màiri, córki rudego Alasdaira, &#xA;wkrótce po pozostawieniu jej na Scarbie)&#xA;&#xA;Hóireann ó ho bhi ó&#xA;Hóireann ó ho bhi ó&#xA;Hóireann ó ho bhi ó&#xA;Ri hóireann ó o hao o!&#xA;&#xA;Smutna jestem, hi ó&#xA;    Hóireann ó ho bhi ó&#xA;Od tygodnia, hi ó&#xA;    Ro hóireann ó o hao o&#xA;&#xA;Na wyspie tej&#xA;Bez trawy, bez schronienia.&#xA;Jeśli los pozwoli&#xA;Wrócę do domu.&#xA;Obiorę szlak&#xA;Najłagodniejszą drogą&#xA;Do Ullinish&#xA;O białonogim bydle,&#xA;Gdzie znalazłam&#xA;W młodości wychowanie,&#xA;Na mleku z piersi&#xA;Naszych wiernych mamek,&#xA;Tam u ciemnowłosej Fionnghal,&#xA;Córki Lachanna,&#xA;Która była mleczarką&#xA;Przy trzodzie&#xA;U wielkiego Ruairidh&#xA;MacLeoda od sztandarów.&#xA;&#xA;Źródło: v. Craig, Òrain Luaidh, p. 83 &#xA;&#xA;BScarba/b to mała, skalista wyspa w Wewnętrznych Hebrydach, położona nieopodal złowrogiego ba href=&#34;https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/corryvreckan-kociol-wiedzmy&#34;wiru Corryvreckan/a/b. Na pewien czas stała się więzieniem dla jednej z najważniejszych poetek gaelickich. Ta surowa, czterohektarowa skała, gdzie trudno byłoby znaleźć choćby skrawek ziemi pod uprawę, była doskonałym miejscem wygnania. Wyspa bez trawy, bez schronienia - tak opisuje ją Màiri, i nie ma w tym poetyckiej przesady.&#xA;&#xA;Poetka trafiła tu w latach 70. XVII wieku, prawdopodobnie za komponowanie niepochlebnych wierszy o klanie MacLeod. Kara była tym dotkliwsza, że wcześniej Màiri zajmowała szanowaną pozycję na dworze MacLeodów w Dunvegan na Skye.&#xA;&#xA;img src=&#34;https://i.ibb.co/9GwJQ4q/IMG-20180628-171918-BURST1-EFFECTS.jpg&#34; alt=&#34;IMG-20180628-171918-BURST1-EFFECTS&#34; border=&#34;0&#34;div style=&#34;text-align: center;&#34;Zamek Dunvegan, odwieczna siedziba klanu McLeod na wyspie Skye&#xA;/div&#xA;W wierszu słychać tęsknotę za Ullinish - miejscem, w którym spędziła dzieciństwo i młodość - na zachodnim wybrzeżu Skye. To nie przypadek, że właśnie tę posiadłość klanu MacLeod wspomina: żyzne pastwiska Ullinish stanowiły absolutne przeciwieństwo surowej Scarby. Wspomnienie naszych wiernych mamek i brunatnowłosej Flory, córki Lachanna przywołuje obraz zamożnej społeczności, w której dorastała przyszła poetka.&#xA;&#xA;Tekst ma wyraźną strukturę pieśni, z powtarzającym się refrenem, charakterystyczną dla tradycyjnych gaelickich utworów śpiewanych przy pracach domowych. Były to tzw. òrain luaidh, piosenki  śpiewane podczas foluszowania - procesu wspólnej obróbki materiałów z wełny.&#xA;&#xA;img src=&#34;https://i.ibb.co/9G0v5zj/IMG-20180702-174713-HDR.jpg&#34; alt=&#34;IMG-20180702-174713-HDR&#34; border=&#34;0&#34;div style=&#34;text-align: center;&#34;Krucyfiks w kościele św. Klemensa w Rodel&#xA;/div&#xA;&#xA;MÀIRI NIGHEAN ALASDAIR RUAIDH (ok. 1615-1707)&#xA;&#xA;Màiri Nighean Alasdair Ruaidh (Mary, córka rudego Alasdaira) urodziła się w Rodel na Harris, w rodzinie związanej z klanem MacLeod. Jej ojciec był cieślą i poetą, co miało znaczący wpływ na jej przyszłą twórczość.&#xA;&#xA;Młodość spędziła w Ullinish na wyspie Skye, gdzie była wychowywana przez zamożne rodziny związane z klanem MacLeod. Tam, w gospodarstwie Flory (Fionnghal), córki Lachanna, poznała tradycje poetyckie i muzyczne Hebrydów.&#xA;&#xA;Jako dojrzała poetka służyła na dworze MacLeodów w zamku Dunvegan, tworząc utwory pochwalne i okolicznościowe dla klanu. Jej talent został doceniony - była jedną z niewielu kobiet-bardów, które osiągnęły tak wysoką pozycję. Stosowane przez nią metrum wierszowe jest często skomplikowane i niezwykłe, ale naturalna melodyjność jej pieśni sprawia, że jej poezja jest bardzo przyjemna w odbiorze. Wieść niesie, że była znaną bywalczynią wśród sąsiadów, którzy zwykle żartowali z niej, że nie stroni od pewnego napoju mocniejszego niż woda.&#xA;&#xA;img src=&#34;https://i.ibb.co/C6jtvJ2/file-DMu-Jb7yo3-Hg-Zv-Av-Wzv-Hj-R4-2.webp&#34; alt=&#34;file-DMu-Jb7yo3-Hg-Zv-Av-Wzv-Hj-R4-2&#34; border=&#34;0&#34;&#xA;&#xA;W latach 70. XVII wieku, za czasów Ruairidh (Rodericka) MacLeod, została wygnana na wyspę Scarba, prawdopodobnie za komponowanie zbyt krytycznych lub satyrycznych wierszy. Z tego okresu pochodzi jej słynny &#34;Tuireadh&#34; (Lament). Po pewnym czasie została przywrócona do łask.&#xA;&#xA;Zmarła około 1707 roku w podeszłym wieku. Według tradycji została pochowana w kościele św. Klemensa w Rodel, twarzą w dół - podobno na własne życzenie, &#34;by uciszyć kłamliwe usta&#34;. &#xA;&#xA;Jej poezja przetrwała głównie dzięki przekazowi ustnemu - wiele jej utworów było śpiewanych jako pieśni folusznicze (òrain luaidh). Tworzyła zarówno tradycyjne lamentacje (marbhrann), jak i bardziej osobiste utwory. Jej styl charakteryzował się mistrzowskim wykorzystaniem tradycyjnych form poetyckich i żywym opisem wydarzeń.&#xA;&#xA;Jest uważana za jedną z najważniejszych poetek tworzących w języku gaelickim, a jej utwory do dziś są częścią żywej tradycji poetyckiej Hebrydów.&#xA;&#xA;hr style=&#34;height: 3px; border: none; background-color: black;&#34;&#xA;&#xA;Przypisy:&#xA;&#xA;Ullinish (Uilinnis w języku gaelickim) to miejsce na zachodnim wybrzeżu wyspy Skye, z widokiem na zatokę Loch Bracadale, które w czasach Màiri było kwitnącym gospodarstwem należącym do zamożnego dzierżawcy klanu MacLeod.&#xA;&#xA;Scarba (gael. Sgarba) - wyspa w Wewnętrznych Hebrydach, obecnie niezamieszkana. Znana z niedostępności spowodowanej sąsiedztwem wiru morskiego Corryvreckan.&#xA;&#xA;Corryvreckan - drugi co do wielkości wir morski w Europie, między wyspami Scarba a Jura. W folklorze gaelickim uważany za siedzibę morskich potworów. Stanowił znakomitą barierę dla więźniów osadzanych za karę na Scarba.&#xA;&#xA;Flora, córka Lachanna - postać historyczna, prawdopodobnie żona zamożnego dzierżawcy z Ullinish i jedna z opiekunek młodej Màiri.&#xA;&#xA;Klan MacLeod - jeden z najpotężniejszych klanów szkockich, którego główna siedziba znajduje się do dziś w zamku Dunvegan na wyspie Skye.&#xA;&#xA;© M.I.Betley&#xA;Zdjęcia własne &#xA;&#xA;hr style=&#34;height: 3px; border: none; background-color: black;&#34;&#xA;#blog #codziennosc #writefreelypl #writeblog&#xA;&#xA;div style=&#34;text-align: center; font-size: 24px; margin: 20px 0; color: #FF7256;&#34;&#xD;&#xA;    ★ ★ ★ ★ ★   ★ ★ ★  &#xD;&#xA;/div&#xD;&#xA;&#xD;&#xA;Comment on https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon&#xD;&#xA;&#xD;&#xA;https://writefreely.pl&#xD;&#xA;Czytaj blogi na Writefreely&#xD;&#xA;]]&gt;</description>
      <content:encoded><![CDATA[<p>Uwielbiam zaczynać moje historyczno-geograficzne peregrynacje w dziwny sposób. Czasem od legendy, czasem od wiersza, czasem od opisu przyrody. Tym razem z jakiegoś powodu zawędrowałam do Rodel na wyspie Harris w Hebrydach Zewnętrznych.</p>

<p><img src="https://i.ibb.co/8z92GHr/IMG-20180702-174223-HDR.jpg" alt="IMG-20180702-174223-HDR"/>
<div style="text-align: center;">
<small><em>Kościół w Rodel na wyspie Harris</em></small>
</div>
Tam, w średniowiecznym kościele, pochowano w 1707 roku, dokładnie nie wiadomo w którym miejscu, Màiri Nighean Alasdair Ruaidh, kobietę-barda, poetkę tworzącą pieśni dla klanu McLeod. Przeglądając jej dorobek trafiłam na niezwykły wiersz, czy raczej pieśń, którego rozbiór pomoże mi w opowiedzeniu kilku ciekawych historii o Hebrydach Zewnętrznych, tradycjach szkockich, legendach, przyrodzie i wszystkim tym, co w Szkocji kocham najbardziej.</p>

<hr style="height: 5px; border: none; background-color: black;">

<h2 id="zaplanowałam-już-kilka-opowieści">Zaplanowałam już kilka opowieści:</h2>

<p><small><em>1. <a href="https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/corryvreckan-kociol-wiedzmy" rel="nofollow">Gulf of Corryvreckan </a>
2. Średniowieczni szkoccy muzycy i performerzy
3. Rodzaje pieśni i wierszy średniowiecznej Szkocji
4. Ruairidh [Roderick] MacLeod od sztandarów
5. Sheela na gig</em></small></p>

<p>Pewnie kolejne pomysły będą się rodziły z czasem, trochę na zasadzie fraktali, jak to u osób z ADHD bywa. Liczę na to, że będą to opowieści inne niż te, które można zwykle przeczytać w podróżniczych bedeakerach. A może tylko tak mi się wydaje? Może w Internecie wszystko o wszystkim napisano?</p>

<hr style="height: 5px; border: none; background-color: black;">

<p>Czasem jeden wiersz więcej mówi o jakiejś historii niż całe kroniki. Tak jest w przypadku “Skargi” – pieśni Màiri Nighean Alasdair Ruaidh*, napisanej podczas jej wygnania na wyspę Scarba.</p>

<p><em><b>Tekst oryginalny</b></em></p>

<h5 id="tuireadh">Tuireadh</h5>

<p><em>(A rinn Màiri nighean Alasdair Ruaidh
goirid an déis a fàgail an Sgarbaidh.)</em></p>

<p><em>Hóireann ó ho bhi ó
Hóireann ó ho bhi ó
Hóireann ó ho bhi ó
Ri hóireann ó o hao o!</em></p>

<p><em>Is muladach mi, hi ó
    Hóireann ó ho bhi ó
O cheann seachdain, hi ó
    Ro hóireann ó o hao o,</em></p>

<p><em>Is mi an eilean gun
Fhiar gun fhasgadh.
Ma dh&#39;fhaodas mi
Théid mi dhachaidh;
Nì mi an t-iomramh
Mar as fhasa,
Do Uilbhinnis
A&#39; chruidh chaisfhinn,
Far an d&#39;fhuair mi
Gu h-òg m&#39;altrum,
Air bainne chìoch
Nam ban basgheal,
Thall aig Fionnghail
Dhuinn nighean Lachainn,
Is i &#39;na banchaig
Ris na martaibh
Aig Ruairidh mór Mac
Leoid nam bratach.</em></p>

<p><b><em>Przekład dosłowny (AI)</em></b></p>

<h4 id="skarga">Skarga</h4>

<p>(Lament Màiri, córki rudego Alasdaira,
wkrótce po pozostawieniu jej na Scarbie)</p>

<p><em>Hóireann ó ho bhi ó
Hóireann ó ho bhi ó
Hóireann ó ho bhi ó
Ri hóireann ó o hao o!</em></p>

<p><em>Smutna jestem, hi ó
    Hóireann ó ho bhi ó
Od tygodnia, hi ó
    Ro hóireann ó o hao o</em></p>

<p><em>Na wyspie tej
Bez trawy, bez schronienia.
Jeśli los pozwoli
Wrócę do domu.
Obiorę szlak
Najłagodniejszą drogą
Do Ullinish
O białonogim bydle,
Gdzie znalazłam
W młodości wychowanie,
Na mleku z piersi
Naszych wiernych mamek,
Tam u ciemnowłosej Fionnghal,
Córki Lachanna,
Która była mleczarką
Przy trzodzie
U wielkiego Ruairidh
MacLeoda od sztandarów.</em></p>

<p>Źródło: v. Craig, Òrain Luaidh, p. 83</p>

<p><b>Scarba</b> to mała, skalista wyspa w Wewnętrznych Hebrydach, położona nieopodal złowrogiego <b><a href="https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/corryvreckan-kociol-wiedzmy" rel="nofollow">wiru Corryvreckan</a></b>. Na pewien czas stała się więzieniem dla jednej z najważniejszych poetek gaelickich. Ta surowa, czterohektarowa skała, gdzie trudno byłoby znaleźć choćby skrawek ziemi pod uprawę, była doskonałym miejscem wygnania. <em>Wyspa bez trawy, bez schronienia</em> – tak opisuje ją Màiri, i nie ma w tym poetyckiej przesady.</p>

<p>Poetka trafiła tu w latach 70. XVII wieku, prawdopodobnie za komponowanie niepochlebnych wierszy o klanie MacLeod. Kara była tym dotkliwsza, że wcześniej Màiri zajmowała szanowaną pozycję na dworze MacLeodów w Dunvegan na Skye.</p>

<p><img src="https://i.ibb.co/9GwJQ4q/IMG-20180628-171918-BURST1-EFFECTS.jpg" alt="IMG-20180628-171918-BURST1-EFFECTS"><div style="text-align: center;"><em>Zamek Dunvegan, odwieczna siedziba klanu McLeod na wyspie Skye</em>
</div>
W wierszu słychać tęsknotę za Ullinish – miejscem, w którym spędziła dzieciństwo i młodość – na zachodnim wybrzeżu Skye. To nie przypadek, że właśnie tę posiadłość klanu MacLeod wspomina: żyzne pastwiska Ullinish stanowiły absolutne przeciwieństwo surowej Scarby. Wspomnienie <em>naszych wiernych mamek</em> i <em>brunatnowłosej Flory, córki Lachanna</em> przywołuje obraz zamożnej społeczności, w której dorastała przyszła poetka.</p>

<p>Tekst ma wyraźną strukturę pieśni, z powtarzającym się refrenem, charakterystyczną dla tradycyjnych gaelickich utworów śpiewanych przy pracach domowych. Były to tzw. <em>òrain luaidh</em>, piosenki  śpiewane podczas <em>foluszowania</em> – procesu wspólnej obróbki materiałów z wełny.</p>

<p><img src="https://i.ibb.co/9G0v5zj/IMG-20180702-174713-HDR.jpg" alt="IMG-20180702-174713-HDR"><div style="text-align: center;"><em>Krucyfiks w kościele św. Klemensa w Rodel</em>
</div></p>

<h5 id="màiri-nighean-alasdair-ruaidh-ok-1615-1707">MÀIRI NIGHEAN ALASDAIR RUAIDH (ok. 1615-1707)</h5>

<p>Màiri Nighean Alasdair Ruaidh (Mary, córka rudego Alasdaira) urodziła się w Rodel na Harris, w rodzinie związanej z klanem MacLeod. Jej ojciec był cieślą i poetą, co miało znaczący wpływ na jej przyszłą twórczość.</p>

<p>Młodość spędziła w Ullinish na wyspie Skye, gdzie była wychowywana przez zamożne rodziny związane z klanem MacLeod. Tam, w gospodarstwie Flory (Fionnghal), córki Lachanna, poznała tradycje poetyckie i muzyczne Hebrydów.</p>

<p>Jako dojrzała poetka służyła na dworze MacLeodów w zamku Dunvegan, tworząc utwory pochwalne i okolicznościowe dla klanu. Jej talent został doceniony – była jedną z niewielu kobiet-bardów, które osiągnęły tak wysoką pozycję. Stosowane przez nią metrum wierszowe jest często skomplikowane i niezwykłe, ale naturalna melodyjność jej pieśni sprawia, że jej poezja jest bardzo przyjemna w odbiorze. Wieść niesie, że była znaną bywalczynią wśród sąsiadów, którzy zwykle żartowali z niej, że nie stroni od pewnego napoju mocniejszego niż woda.</p>

<p><img src="https://i.ibb.co/C6jtvJ2/file-DMu-Jb7yo3-Hg-Zv-Av-Wzv-Hj-R4-2.webp" alt="file-DMu-Jb7yo3-Hg-Zv-Av-Wzv-Hj-R4-2"></p>

<p>W latach 70. XVII wieku, za czasów Ruairidh (Rodericka) MacLeod, została wygnana na wyspę Scarba, prawdopodobnie za komponowanie zbyt krytycznych lub satyrycznych wierszy. Z tego okresu pochodzi jej słynny “Tuireadh” (Lament). Po pewnym czasie została przywrócona do łask.</p>

<p>Zmarła około 1707 roku w podeszłym wieku. Według tradycji została pochowana w kościele św. Klemensa w Rodel, twarzą w dół – podobno na własne życzenie, “by uciszyć kłamliwe usta”.</p>

<p>Jej poezja przetrwała głównie dzięki przekazowi ustnemu – wiele jej utworów było śpiewanych jako pieśni folusznicze (òrain luaidh). Tworzyła zarówno tradycyjne lamentacje (marbhrann), jak i bardziej osobiste utwory. Jej styl charakteryzował się mistrzowskim wykorzystaniem tradycyjnych form poetyckich i żywym opisem wydarzeń.</p>

<p>Jest uważana za jedną z najważniejszych poetek tworzących w języku gaelickim, a jej utwory do dziś są częścią żywej tradycji poetyckiej Hebrydów.</p>

<hr style="height: 3px; border: none; background-color: black;">

<h3 id="przypisy">Przypisy:</h3>

<p>Ullinish (Uilinnis w języku gaelickim) to miejsce na zachodnim wybrzeżu wyspy Skye, z widokiem na zatokę Loch Bracadale, które w czasach Màiri było kwitnącym gospodarstwem należącym do zamożnego dzierżawcy klanu MacLeod.</p>

<p>Scarba (gael. Sgarba) – wyspa w Wewnętrznych Hebrydach, obecnie niezamieszkana. Znana z niedostępności spowodowanej sąsiedztwem wiru morskiego Corryvreckan.</p>

<p>Corryvreckan – drugi co do wielkości wir morski w Europie, między wyspami Scarba a Jura. W folklorze gaelickim uważany za siedzibę morskich potworów. Stanowił znakomitą barierę dla więźniów osadzanych za karę na Scarba.</p>

<p>Flora, córka Lachanna – postać historyczna, prawdopodobnie żona zamożnego dzierżawcy z Ullinish i jedna z opiekunek młodej Màiri.</p>

<p>Klan MacLeod – jeden z najpotężniejszych klanów szkockich, którego główna siedziba znajduje się do dziś w zamku Dunvegan na wyspie Skye.</p>

<p>© M.I.Betley
Zdjęcia własne</p>

<hr style="height: 3px; border: none; background-color: black;">

<p><a href="/codziennosc-gryzie/tag:blog" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">blog</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:codziennosc" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">codziennosc</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:writefreelypl" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">writefreelypl</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:writeblog" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">writeblog</span></a></p>

<div style="text-align: center; font-size: 24px; margin: 20px 0; color: #FF7256;">
    ★ ★ ★ ★ ★   ★ ★ ★  
</div>

<p>Comment on <a href="https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon" rel="nofollow">https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon</a></p>

<p><a href="https://writefreely.pl" rel="nofollow">https://writefreely.pl</a>
<a href="https://writefreely.pl/read" rel="nofollow">Czytaj blogi na Writefreely</a></p>
]]></content:encoded>
      <guid>https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/wygnanie-poetki-mairi-nighean-alasdair-ruaidh</guid>
      <pubDate>Mon, 30 Dec 2024 19:26:46 +0000</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Camera lucida</title>
      <link>https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/camera-lucida</link>
      <description>&lt;![CDATA[🅾🅿🆃🆈🅺🅰 🅸 🆂🆉🆃🆄🅺🅰&#xA;&#xA;IMG src=&#34;https://i.ibb.co/vdvdjXC/Screenshot-20241129-210413.png&#34;/&#xA;p style=&#34;font-size: 12px;&#34;&#xA;&#34;Wszystkie te postacie zostały naszkicowane na ich własne życzenie w domu, w którym spaliśmy w głębi stanu Georgia. Stary dżentelmen, który, nawiasem mówiąc, sam wybrał swoją postawę, przypadkiem rzucił okiem na Camera Lucida, gdy nasze rzeczy zostały wyniesione z powozu, i zechciał zobaczyć natychmiastowy dowód jej możliwości. &#34;Niech mnie pan narysuje&#34;, powiedział, &#34;i wszystkich moich sześciu synów, a wtedy będę przekonany, że nie ma w tym przesady&#34;. Byłem całkiem chętny, by zadowolić naszego przyjaznego gospodarza, który przyjął nas i choć nie prowadził tawerny, obiecał nam nocleg. W tych dzikich częściach kraju jest to zresztą powszechnie praktykowane i pobierane są regularne opłaty, choć wszystkie ustalenia są uważane za dobrowolne.&#34;/p&#xA;p style=&#34;font-size: 11px;&#34;Z książki:  iForty etchings : from sketches made with the camera lucida, in North America, in 1827 and 1828&#xA;by Hall, Basil, 1788-1844/i/p&#xA;&#xA;Camera lucida – ta stara sztuczka dawnych mistrzów w istocie przyczyniła się do rozwoju sztuki rysunku, a pośrednio także fotografii. Większość osób zna termin camera obscura (ciemny pokój), tymczasem camera lucida (jasny pokój) jest wynalazkiem nieco mniej znanym, ale równie fascynującym. Bazuje na zasadach opisanych przez Johannesa Keplera w XVII wieku, lecz została dokładniej opisana i opatentowana dopiero w 1807 roku przez angielskiego chemika i fizyka Williama Hyde’a Wollastona.&#xA;&#xA;IMG SRC=&#34;https://i.ibb.co/86qvnpZ/Screenshot-20241128-211145.png&#34;/brp style=&#34;font-size: 11px;&#34;Ilustracja z Scientific American Supplement, 11 stycznia 1879 r./p&#xA;&#xA;Jak działa camera lucida?&#xA;&#xA;Był to niezwykle użyteczny wynalazek, szczególnie dla rysowników i amatorów sztuki. Urządzenie składa się z pryzmatu optycznego (lub w niektórych wersjach – lusterka) zamocowanego na statywie. Użytkownik patrzył przez pryzmat, widząc jednocześnie obraz modela (lub obiektu) oraz płaszczyznę papieru. Dzięki temu mógł odrysowywać kontury z dużą dokładnością. Warto zaznaczyć, że camera lucida nie tworzy żadnego trwałego obrazu – jedynie optyczne złudzenie, które pomaga rysować.&#xA;&#xA;Historia i współczesność&#xA;&#xA;Pomysł ten intrygował artystów i naukowców przez wieki. Nawet ponoć Leonardo da Vinci eksperymentował z podobnymi technikami optycznymi (choć nie z camera lucida jako taką), używając luster do odwzorowywania perspektywy. Brakuje jednak dowodów, by którekolwiek z jego dzieł powstało, pomocą takiego urządzenia. Może jednak Mistrz nie potrzebował takich pomocy?&#xA;&#xA;Dziś urządzenia inspirowane camerą lucidą wciąż cieszą się popularnością wśród artystów i hobbystów. Na Amazonie współczesne wersje tego wynalazku można kupić za około 100 dolarów.&#xA;&#xA;Camera lucida DIY&#xA;&#xA;Jeśli ktoś chciałby skonstruować camerę lucidę samodzielnie, jest to dość proste. W Internecie można znaleźć wiele schematów. Jednym z nich jest projekt autorstwa Tima Hunkina, który zamieszczam poniżej.&#xA;&#xA;IMG SRC=&#34;https://i.ibb.co/NpbbRMP/449211220-2733602363463082-7104341919510435982-n.jpg&#34;/brp style=&#34;font-size: 11px;&#34;Schemat konstrukcji/p&#xA;&#xA;Trudno jednak oczekiwać, że przy pomocy domowej camera lucida powstaną wielkie dzieła sztuki. Zawsze jednak może to być pewna pomoc dla początkujących artystów.&#xA;&#xA;#blog #codziennosc #writefreelypl #writeblog &#xA;&#xA;div style=&#34;text-align: center; font-size: 24px; margin: 20px 0; color: #FF7256;&#34;&#xD;&#xA;    ★ ★ ★ ★ ★   ★ ★ ★  &#xD;&#xA;/div&#xD;&#xA;&#xD;&#xA;Comment on https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon&#xD;&#xA;&#xD;&#xA;https://writefreely.pl&#xD;&#xA;Czytaj blogi na Writefreely&#xD;&#xA;]]&gt;</description>
      <content:encoded><![CDATA[<p>🅾🅿🆃🆈🅺🅰 🅸 🆂🆉🆃🆄🅺🅰</p>

<p><img src="https://i.ibb.co/vdvdjXC/Screenshot-20241129-210413.png"/>
<p style="font-size: 12px;">
“Wszystkie te postacie zostały naszkicowane na ich własne życzenie w domu, w którym spaliśmy w głębi stanu Georgia. Stary dżentelmen, który, nawiasem mówiąc, sam wybrał swoją postawę, przypadkiem rzucił okiem na Camera Lucida, gdy nasze rzeczy zostały wyniesione z powozu, i zechciał zobaczyć natychmiastowy dowód jej możliwości. “Niech mnie pan narysuje”, powiedział, “i wszystkich moich sześciu synów, a wtedy będę przekonany, że nie ma w tym przesady”. Byłem całkiem chętny, by zadowolić naszego przyjaznego gospodarza, który przyjął nas i choć nie prowadził tawerny, obiecał nam nocleg. W tych dzikich częściach kraju jest to zresztą powszechnie praktykowane i pobierane są regularne opłaty, choć wszystkie ustalenia są uważane za dobrowolne.”</p>
<p style="font-size: 11px;">Z książki:  <i>Forty etchings : from sketches made with the camera lucida, in North America, in 1827 and 1828
by Hall, Basil, 1788-1844</i></p></p>

<p><em>Camera lucida</em> – ta stara sztuczka dawnych mistrzów w istocie przyczyniła się do rozwoju sztuki rysunku, a pośrednio także fotografii. Większość osób zna termin camera obscura (ciemny pokój), tymczasem camera lucida (jasny pokój) jest wynalazkiem nieco mniej znanym, ale równie fascynującym. Bazuje na zasadach opisanych przez Johannesa Keplera w XVII wieku, lecz została dokładniej opisana i opatentowana dopiero w 1807 roku przez angielskiego chemika i fizyka Williama Hyde’a Wollastona.</p>

<p><img src="https://i.ibb.co/86qvnpZ/Screenshot-20241128-211145.png"/><br><em><p style="font-size: 11px;">Ilustracja z Scientific American Supplement, 11 stycznia 1879 r.</p></em></p>

<h2 id="jak-działa-camera-lucida">Jak działa camera lucida?</h2>

<p>Był to niezwykle użyteczny wynalazek, szczególnie dla rysowników i amatorów sztuki. Urządzenie składa się z pryzmatu optycznego (lub w niektórych wersjach – lusterka) zamocowanego na statywie. Użytkownik patrzył przez pryzmat, widząc jednocześnie obraz modela (lub obiektu) oraz płaszczyznę papieru. Dzięki temu mógł odrysowywać kontury z dużą dokładnością. Warto zaznaczyć, że camera lucida nie tworzy żadnego trwałego obrazu – jedynie optyczne złudzenie, które pomaga rysować.</p>

<h2 id="historia-i-współczesność">Historia i współczesność</h2>

<p>Pomysł ten intrygował artystów i naukowców przez wieki. Nawet ponoć Leonardo da Vinci eksperymentował z podobnymi technikami optycznymi (choć nie z camera lucida jako taką), używając luster do odwzorowywania perspektywy. Brakuje jednak dowodów, by którekolwiek z jego dzieł powstało, pomocą takiego urządzenia. Może jednak Mistrz nie potrzebował takich pomocy?</p>

<p>Dziś urządzenia inspirowane camerą lucidą wciąż cieszą się popularnością wśród artystów i hobbystów. Na Amazonie współczesne wersje tego wynalazku można kupić za około 100 dolarów.</p>

<h2 id="camera-lucida-diy">Camera lucida DIY</h2>

<p>Jeśli ktoś chciałby skonstruować camerę lucidę samodzielnie, jest to dość proste. W Internecie można znaleźć wiele schematów. Jednym z nich jest projekt autorstwa Tima Hunkina, który zamieszczam poniżej.</p>

<p><img src="https://i.ibb.co/NpbbRMP/449211220-2733602363463082-7104341919510435982-n.jpg"/><br><em><p style="font-size: 11px;">Schemat konstrukcji</p></em></p>

<p>Trudno jednak oczekiwać, że przy pomocy domowej camera lucida powstaną wielkie dzieła sztuki. Zawsze jednak może to być pewna pomoc dla początkujących artystów.</p>

<p><a href="/codziennosc-gryzie/tag:blog" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">blog</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:codziennosc" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">codziennosc</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:writefreelypl" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">writefreelypl</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:writeblog" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">writeblog</span></a></p>

<div style="text-align: center; font-size: 24px; margin: 20px 0; color: #FF7256;">
    ★ ★ ★ ★ ★   ★ ★ ★  
</div>

<p>Comment on <a href="https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon" rel="nofollow">https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon</a></p>

<p><a href="https://writefreely.pl" rel="nofollow">https://writefreely.pl</a>
<a href="https://writefreely.pl/read" rel="nofollow">Czytaj blogi na Writefreely</a></p>
]]></content:encoded>
      <guid>https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/camera-lucida</guid>
      <pubDate>Thu, 28 Nov 2024 20:16:47 +0000</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Basen w PRLu</title>
      <link>https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/basen-w-prlu</link>
      <description>&lt;![CDATA[ a href=&#34;https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/basen-w-prlu/&#34; &lt;h1 style=&#34;font-family: &#39;Great Vibes&#39;, cursive; font-size: 36px; color: #4B0082;&#34;&#xA;        Basen w PRLu&#xA;    /h1&#xA;/a&#xA;a href=&#34;https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/basen-w-prlu/&#34; 🅆🅂🄿🄾🄼🄽🄸🄴🄽🄸🄰/a &#xA;&#xA;Nauczyłam się pływać dopiero wtedy, kiedy moje dzieci zaczęły chodzić na basen. Moja nienawiść do basenów, a nawet to pływania, wywodziła się z wczesnego dzieciństwa, kiedy mój starszy brat przytopił mnie w rzece. Po prostu wcisnął mi głowę pod wodę i przytrzymał, bez złych zamiarów. Po pierwsze musisz się przestać bać zanurzać głowę, powiedział. Miałam wtedy z pięć lat, a on jedenaście. Notabene, jego wiedza na temat pływania była czysto teoretyczna.&#xA;&#xA;img src=&#34;https://i.ibb.co/gRhG6sQ/file-2-Jf-Wd-Kfxqb3h7rc-Zrv7-HGu.webp&#34; alt=&#34;Dzieci w basenie szkolnym widziane z góry&#34; /&#xA;&#xA;Potem, w szkole, mieliśmy lekcje pływania na odległym basenie. Żeby uczestniczyć w zajęciach, trzeba było mieć specjalny kostium. Specjalność kostiumu polegała na tym, że musiał być bawełniany, z bawełny nierozciągliwej, i koniecznie biały, ponieważ tylko taki, według zarządzających basenem, zapewniał kontrolę czystości kostiumów. &#xA;&#xA;Kostium musiał być nierozciągliwy, aby można go było od czasu do czasu wygotowywać. Rozciągliwość w tamtych czasach zapewniała guma, wpleciona w splot lub wszyta w materiał, która w wysokiej temperaturze by się rozpadła. Kostium gotowało się jak pościel, w dużym kotle z mydlinami. W rezultacie wszystkie dziewczynki ubrane były w kostiumy wprawdzie czyste, ale pokraczne, nieestetycznie przylepione do ciała i - zazwyczaj - przezroczyste po namoczeniu.&#xA;&#xA;Tego moja, wyniesiona z domu, a href=&#34;https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/rubensowskie-ksztalty-moich-wspomnien&#34;  ｐｕｒｙｔａńｓｋａ /a wstydliwość naprawdę nie lubiła. No, i jeszcze ten prysznic po zajęciach, kiedy wszystkie musiałyśmy zdjąć kostiumy i kąpać się na golasa. Już nawet nie wspominam wrzasków trenera czy trenerki i tego okropnego drąga, którym odpychali od brzegu mniej sprawne w pływaniu dzieci, które z przerażeniem w oczach próbowały chwycić się brzegu basenu. A, warto jeszcze wspomnieć chlor, obecny w wodzie i powietrzu. Skóra przesiąkała nim tak, że trudno było zetrzeć tę woń nawet mydłem.&#xA;&#xA;Basen był dla mnie koszmarem. A ponieważ byłam dzieckiem samodzielnym i samo-zarzadzającym, zdobyłam dla siebie zwolnienie z zajęć. I nie chodziłam na basen. Aż do czasu, gdy uczyć pływać zaczęły się moje dzieci... Ale to już inna historia.&#xA;&#xA;✎✎✎✎✎✎✎✎✎✎✎✎✎✎✎✎✎✎✎✎&#xA;&#xA;#blog #codziennosc #writefreelypl #writeblog #wspomnienia #szkoła&#xA;&#xA;div style=&#34;text-align: center; font-size: 24px; margin: 20px 0; color: #FF7256;&#34;&#xD;&#xA;    ★ ★ ★ ★ ★   ★ ★ ★  &#xD;&#xA;/div&#xD;&#xA;&#xD;&#xA;Comment on https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon&#xD;&#xA;&#xD;&#xA;https://writefreely.pl&#xD;&#xA;Czytaj blogi na Writefreely&#xD;&#xA;]]&gt;</description>
      <content:encoded><![CDATA[<p> <a href="https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/basen-w-prlu/" style="font-family: &#39;Great Vibes&#39;, cursive; font-size: 36px; color: #4B0082;" rel="nofollow">
        Basen w PRLu
    </h1>
</a>
<a href="https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/basen-w-prlu/" rel="nofollow">🅆🅂🄿🄾🄼🄽🄸🄴🄽🄸🄰</a></p>

<p>Nauczyłam się pływać dopiero wtedy, kiedy moje dzieci zaczęły chodzić na basen. Moja nienawiść do basenów, a nawet to pływania, wywodziła się z wczesnego dzieciństwa, kiedy mój starszy brat przytopił mnie w rzece. Po prostu wcisnął mi głowę pod wodę i przytrzymał, bez złych zamiarów. <em>Po pierwsze musisz się przestać bać zanurzać głowę,</em> powiedział. Miałam wtedy z pięć lat, a on jedenaście. Notabene, jego wiedza na temat pływania była czysto teoretyczna.</p>

<p><img src="https://i.ibb.co/gRhG6sQ/file-2-Jf-Wd-Kfxqb3h7rc-Zrv7-HGu.webp" alt="Dzieci w basenie szkolnym widziane z góry"/></p>

<p>Potem, w szkole, mieliśmy lekcje pływania na odległym basenie. Żeby uczestniczyć w zajęciach, trzeba było mieć specjalny kostium. Specjalność kostiumu polegała na tym, że musiał być bawełniany, z bawełny nierozciągliwej, i koniecznie biały, ponieważ tylko taki, według zarządzających basenem, zapewniał kontrolę czystości kostiumów.</p>

<p>Kostium musiał być nierozciągliwy, aby można go było od czasu do czasu wygotowywać. Rozciągliwość w tamtych czasach zapewniała guma, wpleciona w splot lub wszyta w materiał, która w wysokiej temperaturze by się rozpadła. Kostium gotowało się jak pościel, w dużym kotle z mydlinami. W rezultacie wszystkie dziewczynki ubrane były w kostiumy wprawdzie czyste, ale pokraczne, nieestetycznie przylepione do ciała i – zazwyczaj – przezroczyste po namoczeniu.</p>

<p>Tego moja, wyniesiona z domu, <a href="https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/rubensowskie-ksztalty-moich-wspomnien" rel="nofollow"> ｐｕｒｙｔａńｓｋａ </a> wstydliwość naprawdę nie lubiła. No, i jeszcze ten prysznic po zajęciach, kiedy wszystkie musiałyśmy zdjąć kostiumy i kąpać się na golasa. Już nawet nie wspominam wrzasków trenera czy trenerki i tego okropnego drąga, którym odpychali od brzegu mniej sprawne w pływaniu dzieci, które z przerażeniem w oczach próbowały chwycić się brzegu basenu. A, warto jeszcze wspomnieć chlor, obecny w wodzie i powietrzu. Skóra przesiąkała nim tak, że trudno było zetrzeć tę woń nawet mydłem.</p>

<p>Basen był dla mnie koszmarem. A ponieważ byłam dzieckiem samodzielnym i samo-zarzadzającym, zdobyłam dla siebie zwolnienie z zajęć. I nie chodziłam na basen. Aż do czasu, gdy uczyć pływać zaczęły się moje dzieci... Ale to już inna historia.</p>

<p>✎✎✎✎✎✎✎✎✎✎✎✎✎✎✎✎✎✎✎✎</p>

<p><a href="/codziennosc-gryzie/tag:blog" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">blog</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:codziennosc" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">codziennosc</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:writefreelypl" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">writefreelypl</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:writeblog" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">writeblog</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:wspomnienia" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">wspomnienia</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:szko%C5%82a" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">szkoła</span></a></p>

<div style="text-align: center; font-size: 24px; margin: 20px 0; color: #FF7256;">
    ★ ★ ★ ★ ★   ★ ★ ★  
</div>

<p>Comment on <a href="https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon" rel="nofollow">https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon</a></p>

<p><a href="https://writefreely.pl" rel="nofollow">https://writefreely.pl</a>
<a href="https://writefreely.pl/read" rel="nofollow">Czytaj blogi na Writefreely</a></p>
]]></content:encoded>
      <guid>https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/basen-w-prlu</guid>
      <pubDate>Thu, 28 Nov 2024 09:10:05 +0000</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Czapla śnieżna (Egretta thula)</title>
      <link>https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/czapla-sniezna-egretta-thula</link>
      <description>&lt;![CDATA[img src=&#34;https://i.ibb.co/JkCwWpq/signal-2024-11-26-06-01-52-833-2.jpg&#34; alt=&#34;signal-2024-11-26-06-01-52-833-2&#34; border=&#34;0&#34;&#xA;&#xA; Czapla śnieżna, Kalifornia, aut. J. M. Betley&#xA;  &#xA;Czapla śnieżna (iEgretta thula/i) jest eleganckim ptakiem z rodziny czaplowatych, charakterystycznym dla obszarów Ameryki Północnej, Środkowej i Południowej. Występuje głównie na mokradłach, nad brzegami rzek, jezior i w estuariach.&#xA;&#xA;iWygląd/i&#xA;&#xA;Upierzenie: Całkowicie białe, które nadaje jej niemal eteryczny wygląd.&#xA;Dziób: Czarny, cienki, prosty, idealnie przystosowany do chwytania ryb i drobnych organizmów.&#xA;&#xA;Nogi: Długie i czarne, z żółtymi stopami, które są kluczową cechą identyfikacyjną (czaple często używają ich do wabienia ofiar w wodzie, machając nimi jak przynętą).&#xA;&#xA;Oczy: Żółte, z niewielkim kawałkiem nagiej, żółtej skóry u nasady dzioba.&#xA;&#xA;Rozmiar: Dorasta do około 60-70 cm wysokości, z rozpiętością skrzydeł około 100 cm.&#xA;&#xA;iZachowanie:/i&#xA;&#xA;Czapla śnieżna jest niezwykle aktywnym i energicznym łowcą. Podczas polowania często się porusza, biega i rozpościera skrzydła, aby przepłoszyć ryby. To dynamiczne podejście odróżnia ją od wielu innych czapli, które preferują atak z przyczajenia.&#xA;/p&#xA;/div&#xA;#blog #nature #przyroda #landscapes #trees #drzewa#blog #codziennosc #writefreelypl #writeblog&#xA;&#xA;div style=&#34;text-align: center; font-size: 24px; margin: 20px 0; color: #FF7256;&#34;&#xD;&#xA;    ★ ★ ★ ★ ★   ★ ★ ★  &#xD;&#xA;/div&#xD;&#xA;&#xD;&#xA;Comment on https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon&#xD;&#xA;&#xD;&#xA;https://writefreely.pl&#xD;&#xA;Czytaj blogi na Writefreely&#xD;&#xA;]]&gt;</description>
      <content:encoded><![CDATA[<p><img src="https://i.ibb.co/JkCwWpq/signal-2024-11-26-06-01-52-833-2.jpg" alt="signal-2024-11-26-06-01-52-833-2"></p>

<p> <em>Czapla śnieżna, Kalifornia, aut. J. M. Betley</em></p>

<p>Czapla śnieżna (<i>Egretta thula</i>) jest eleganckim ptakiem z rodziny czaplowatych, charakterystycznym dla obszarów Ameryki Północnej, Środkowej i Południowej. Występuje głównie na mokradłach, nad brzegami rzek, jezior i w estuariach.</p>

<p><i>Wygląd</i></p>

<p>Upierzenie: Całkowicie białe, które nadaje jej niemal eteryczny wygląd.
Dziób: Czarny, cienki, prosty, idealnie przystosowany do chwytania ryb i drobnych organizmów.</p>

<p>Nogi: Długie i czarne, z żółtymi stopami, które są kluczową cechą identyfikacyjną (czaple często używają ich do wabienia ofiar w wodzie, machając nimi jak przynętą).</p>

<p>Oczy: Żółte, z niewielkim kawałkiem nagiej, żółtej skóry u nasady dzioba.</p>

<p>Rozmiar: Dorasta do około 60-70 cm wysokości, z rozpiętością skrzydeł około 100 cm.</p>

<p><i>Zachowanie:</i></p>

<p>Czapla śnieżna jest niezwykle aktywnym i energicznym łowcą. Podczas polowania często się porusza, biega i rozpościera skrzydła, aby przepłoszyć ryby. To dynamiczne podejście odróżnia ją od wielu innych czapli, które preferują atak z przyczajenia.
</p>
</div>
<a href="/codziennosc-gryzie/tag:blog" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">blog</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:nature" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">nature</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:przyroda" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">przyroda</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:landscapes" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">landscapes</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:trees" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">trees</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:drzewa" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">drzewa</span></a><a href="/codziennosc-gryzie/tag:blog" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">blog</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:codziennosc" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">codziennosc</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:writefreelypl" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">writefreelypl</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:writeblog" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">writeblog</span></a></p>

<div style="text-align: center; font-size: 24px; margin: 20px 0; color: #FF7256;">
    ★ ★ ★ ★ ★   ★ ★ ★  
</div>

<p>Comment on <a href="https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon" rel="nofollow">https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon</a></p>

<p><a href="https://writefreely.pl" rel="nofollow">https://writefreely.pl</a>
<a href="https://writefreely.pl/read" rel="nofollow">Czytaj blogi na Writefreely</a></p>
]]></content:encoded>
      <guid>https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/czapla-sniezna-egretta-thula</guid>
      <pubDate>Tue, 26 Nov 2024 15:26:21 +0000</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>VOLTERRA: TEATRO ROMANO</title>
      <link>https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/volterra-teatro-romano</link>
      <description>&lt;![CDATA[h1 style=&#34;font-family: &#39;Dancing Script&#39;, cursive; font-size: 20px; color: #4B0082;&#34;&#xA;    VOLTERRA: TEATRO ROMANO&#xA;/h1&#xA;&#xA; &#xA;&#xA;p style=&#34;text-align: center;&#34;&#xA;Kontynuuję porządki we wspomnieniach z moich podróży&#xA;Teatr Rzymski (Teatro Romano) w Volterze to jeden z najlepiej zachowanych zabytków antycznych w tym mieście.&#xA;        img src=&#34;https://i.ibb.co/CmXndqp/Volterra-2024-11.jpg&#34; alt=&#34;opis&#34; style=&#34;max-width:100%; height:auto;&#34;&#xA;        span style=&#34;display: inline-block; margin-top: 8px; font-style: italic; color: #555;&#34;Teatro Romano w Volterze/span&#xA;        img src=&#34;https://i.ibb.co/Yyhk3k2/Volterra-2024-13.jpg&#34; alt=&#34;opis&#34; style=&#34;max-width:100%; height:auto;&#34;&#xA;        span style=&#34;display: inline-block; margin-top: 8px; font-style: italic; color: #555;&#34;W roku 2012 teatr nie był jeszcze dostępny dla turystów/span&#xA;    /p&#xA;Został zbudowany w I wieku p.n.e., w okresie panowania cesarza Augusta, i jest położony na zboczu wzgórza, w pobliżu Porta Fiorentina, tuż przy murach miejskich. Ta lokalizacja jest typowa dla rzymskich teatrów, które często wykorzystywały naturalne ukształtowanie terenu do konstrukcji widowni.&#xA;&#xA;Widownia (cavea) mogła pomieścić około 2000 widzów&#xA;Średnica teatru wynosi około 60 metrów&#xA;Zachowały się fragmenty sceny (scaenae frons) oraz część widowni&#xA;Widoczne są pozostałości dekoracyjnych kolumn i elementów architektonicznych&#xA;U podnóża teatru znajdują się pozostałości term rzymskich&#xA;&#xA;Konstrukcja teatru obejmowała półkolistą widownię z rzędami kamiennych siedzeń, orchestrę (półkoliste miejsce przed sceną), scenę z dekoracyjną fasadą i system korytarzy i przejść dla widzów&#xA;&#xA;Teatr został odkryty dopiero w latach 50. XX wieku podczas prac wykopaliskowych. Wcześniej był częściowo zasypany i niewidoczny. Po odkryciu przeprowadzono prace konserwatorskie, które pozwoliły na zabezpieczenie i wyeksponowanie tego cennego zabytku.&#xA;IMG SRC=&#34;https://i.ibb.co/SwdJfNf/Volterra-2024-09.jpg&#34;/&lt;p/p&#xA;Obecnie Teatro Romano w Volterze jest częścią kompleksu archeologicznego, który można zwiedzać. Ze względu na swoje położenie oferuje nie tylko możliwość poznania rzymskiej architektury, ale również piękne widoki na okoliczną dolinę.&#xA;p style=&#34;text-align: center;&#34;&#xA;        img src=&#34;https://i.ibb.co/kMR8zjq/Volterra-2024-07.jpg&#34; alt=&#34;opis&#34; style=&#34;max-width:100%; height:auto;&#34;&#xA;        span style=&#34;display: inline-block; margin-top: 8px; font-style: italic; color: #555;&#34;Surowy krajobraz północnej Toskanii/span&#xA;    /p&#xA;Ten interesujący kompleks wykopalisk jest jednym z najważniejszych świadectw obecności rzymskiej w Volterze i stanowi dowód na znaczenie miasta w okresie rzymskim.&#xA;&#xA;W sezonie letnim teatr czasami służy jako miejsce przedstawień i koncertów, co pozwala na chwilowy powrót do jego oryginalnej funkcji sprzed dwóch tysięcy lat.&#xA;&#xA;Zdjęcia fotoptikon © 2012&#xA;hr style=&#34;border: none; border-top: 5px solid #000; margin: 20px 0;&#34;&#xA;&#xA;body&#xA;    h2Inne ciekawe wpisy na blogu:/h2&#xA;    div style=&#34;display: flex; justify-content: center; gap: 20px; align-items: flex-start;&#34;&#xA;        div style=&#34;text-align: center;&#34;&#xA;            a href=&#34;https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/zawracanie-blota-dragiem&#34; title=&#34;Przeczytaj więcej o tym temacie&#34;&#xA;                img src=&#34;https://thumbs2.imgbox.com/a2/e5/XvamVkPot.png&#34; alt=&#34;Bieszczady&#34; style=&#34;width: 150px; height: auto;&#34;&#xA;            /a&#xA;            p style=&#34;max-width: 150px; margin: 10px 0 0;&#34;O Bieszczadach/p&#xA;        /div&#xA;        div style=&#34;text-align: center;&#34;&#xA;            a href=&#34;https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/spor-o-mamidlo&#34; title=&#34;Sprawdź ten artykuł&#34;&#xA;                img src=&#34;https://i.ibb.co/k0QHG3F/black-and-white-100.jpg&#34; alt=&#34;10 miejsc na idealny wypoczynek w naturze&#34; style=&#34;width: 150px; height: auto;&#34;&#xA;            /a&#xA;            p style=&#34;max-width: 150px; margin: 10px 0 0;&#34;Widmo Brockenu/p&#xA;        /div&#xA;        div style=&#34;text-align: center;&#34;&#xA;            a href=&#34;https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/paradoks-czerwonej-krolowej&#34; title=&#34;Czytaj dalej&#34;&#xA;                img src=&#34;https://thumbs2.imgbox.com/da/f9/BoR3cYoBt.png&#34; alt=&#34;O SI&#34; style=&#34;width: 150px; height: auto;&#34;&#xA;            /a&#xA;            p style=&#34;max-width: 150px; margin: 10px 0 0;&#34;O Sztucznej Inteligencji/p&#xA;        /div&#xA;    /div&#xA;/body&#xA;&#xA;#blog #codziennosc #writefreelypl #writeblog&#xA;&#xA;div style=&#34;text-align: center; font-size: 24px; margin: 20px 0; color: #FF7256;&#34;&#xD;&#xA;    ★ ★ ★ ★ ★   ★ ★ ★  &#xD;&#xA;/div&#xD;&#xA;&#xD;&#xA;Comment on https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon&#xD;&#xA;&#xD;&#xA;https://writefreely.pl&#xD;&#xA;Czytaj blogi na Writefreely&#xD;&#xA;]]&gt;</description>
      <content:encoded><![CDATA[<h1 style="font-family: &#39;Dancing Script&#39;, cursive; font-size: 20px; color: #4B0082;">
    VOLTERRA: TEATRO ROMANO
</h1>

<p><p style="text-align: center;">
<em>Kontynuuję porządki we wspomnieniach z moich podróży</em></p>

<h6 id="teatr-rzymski-teatro-romano-w-volterze-to-jeden-z-najlepiej-zachowanych-zabytków-antycznych-w-tym-mieście">Teatr Rzymski (Teatro Romano) w Volterze to jeden z najlepiej zachowanych zabytków antycznych w tym mieście.</h6>

<p>        <img src="https://i.ibb.co/CmXndqp/Volterra-2024-11.jpg" alt="opis" style="max-width:100%; height:auto;">
        <span style="display: inline-block; margin-top: 8px; font-style: italic; color: #555;">Teatro Romano w Volterze</span>
        <img src="https://i.ibb.co/Yyhk3k2/Volterra-2024-13.jpg" alt="opis" style="max-width:100%; height:auto;">
        <span style="display: inline-block; margin-top: 8px; font-style: italic; color: #555;">W roku 2012 teatr nie był jeszcze dostępny dla turystów</span>
    </p>
Został zbudowany w I wieku p.n.e., w okresie panowania cesarza Augusta, i jest położony na zboczu wzgórza, w pobliżu Porta Fiorentina, tuż przy murach miejskich. Ta lokalizacja jest typowa dla rzymskich teatrów, które często wykorzystywały naturalne ukształtowanie terenu do konstrukcji widowni.</p>
<ul><li>Widownia (<em>cavea</em>) mogła pomieścić około 2000 widzów</li>
<li>Średnica teatru wynosi około 60 metrów</li>
<li>Zachowały się fragmenty sceny (<em>scaenae frons</em>) oraz część widowni</li>
<li>Widoczne są pozostałości dekoracyjnych kolumn i elementów architektonicznych</li>
<li>U podnóża teatru znajdują się pozostałości term rzymskich</li></ul>

<p>Konstrukcja teatru obejmowała półkolistą widownię z rzędami kamiennych siedzeń, <em>orchestrę</em> (półkoliste miejsce przed sceną), scenę z dekoracyjną fasadą i system korytarzy i przejść dla widzów</p>

<p>Teatr został odkryty dopiero w latach 50. XX wieku podczas prac wykopaliskowych. Wcześniej był częściowo zasypany i niewidoczny. Po odkryciu przeprowadzono prace konserwatorskie, które pozwoliły na zabezpieczenie i wyeksponowanie tego cennego zabytku.
<img src="https://i.ibb.co/SwdJfNf/Volterra-2024-09.jpg"></p>
Obecnie Teatro Romano w Volterze jest częścią kompleksu archeologicznego, który można zwiedzać. Ze względu na swoje położenie oferuje nie tylko możliwość poznania rzymskiej architektury, ale również piękne widoki na okoliczną dolinę.
<p style="text-align: center;">
        <img src="https://i.ibb.co/kMR8zjq/Volterra-2024-07.jpg" alt="opis" style="max-width:100%; height:auto;">
        <span style="display: inline-block; margin-top: 8px; font-style: italic; color: #555;">Surowy krajobraz północnej Toskanii</span>
    </p>
Ten interesujący kompleks wykopalisk jest jednym z najważniejszych świadectw obecności rzymskiej w Volterze i stanowi dowód na znaczenie miasta w okresie rzymskim.</p>

<p>W sezonie letnim teatr czasami służy jako miejsce przedstawień i koncertów, co pozwala na chwilowy powrót do jego oryginalnej funkcji sprzed dwóch tysięcy lat.</p>

<p>Zdjęcia fotoptikon © 2012
<hr style="border: none; border-top: 5px solid #000; margin: 20px 0;"></p>

<p>
    <h2>Inne ciekawe wpisy na blogu:</h2>
    <div style="display: flex; justify-content: center; gap: 20px; align-items: flex-start;">
        <div style="text-align: center;">
            <a href="https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/zawracanie-blota-dragiem" title="Przeczytaj więcej o tym temacie" rel="nofollow">
                <img src="https://thumbs2.imgbox.com/a2/e5/XvamVkPo_t.png" alt="Bieszczady" style="width: 150px; height: auto;">
            </a>
            <p style="max-width: 150px; margin: 10px 0 0;">O Bieszczadach</p>
        </div>
        <div style="text-align: center;">
            <a href="https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/spor-o-mamidlo" title="Sprawdź ten artykuł" rel="nofollow">
                <img src="https://i.ibb.co/k0QHG3F/black-and-white-100.jpg" alt="10 miejsc na idealny wypoczynek w naturze" style="width: 150px; height: auto;">
            </a>
            <p style="max-width: 150px; margin: 10px 0 0;">Widmo Brockenu</p>
        </div>
        <div style="text-align: center;">
            <a href="https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/paradoks-czerwonej-krolowej" title="Czytaj dalej" rel="nofollow">
                <img src="https://thumbs2.imgbox.com/da/f9/BoR3cYoB_t.png" alt="O SI" style="width: 150px; height: auto;">
            </a>
            <p style="max-width: 150px; margin: 10px 0 0;">O Sztucznej Inteligencji</p>
        </div>
    </div>
</p>

<p><a href="/codziennosc-gryzie/tag:blog" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">blog</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:codziennosc" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">codziennosc</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:writefreelypl" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">writefreelypl</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:writeblog" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">writeblog</span></a></p>

<div style="text-align: center; font-size: 24px; margin: 20px 0; color: #FF7256;">
    ★ ★ ★ ★ ★   ★ ★ ★  
</div>

<p>Comment on <a href="https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon" rel="nofollow">https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon</a></p>

<p><a href="https://writefreely.pl" rel="nofollow">https://writefreely.pl</a>
<a href="https://writefreely.pl/read" rel="nofollow">Czytaj blogi na Writefreely</a></p>
]]></content:encoded>
      <guid>https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/volterra-teatro-romano</guid>
      <pubDate>Wed, 20 Nov 2024 17:49:41 +0000</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Wyszczekanie</title>
      <link>https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/wyszczekanie</link>
      <description>&lt;![CDATA[Nie ważne, czy masz rację. Ważne jak głośno i agresywnie oznajmisz swoje zdanie.&#xA;&#xA;Duże okna mojego mieszkania wychodzą bezpośrednio na przedszkole. Uwielbiam hałas, który robią dzieci, nigdy mi nie przeszkadzał, a mieszkam tak już 40 lat.&#xA;&#xA;Ostatnio ktoś zamontował dzieciom nową zabawkę, drewniany blat imitujący kuchnię. Gdzie kuchnia, tam garnki. I zabawa na całego. Sama bym się tak chętnie z dziećmi pobawiła. Niestety moje już bardzo dorosłe.&#xA;&#xA;Kiedy jednak dzieci idą do domów, garnki powinny być cicho. A już na pewno, gdy zapada noc. Po północy patelnia nie powinna prześcigać się z garnkiem, które z nich dźwięczy donośniej.&#xA;&#xA;Niestety, w &#34;moim&#34; przedszkolu garnki wiszą całą noc na haczykach wbitych w deski. Póki deszcz nie pada, jest ok. Kiedy jednak zaczyna padać, za oknem zaczyna się perkusyjna kakofonia. Dźwięk garnków i patelni niesie się po maleńkiej uliczce i wpada prosto do naszego otwartego okna.&#xA;&#xA;Poszłam dziś poprosić panie wychowawczynie, aby na noc składały naczynia kuchenne na półkę, bo tam by nie hałasowały w deszczu. I wtedy usłyszałam od jednej z pań:&#xA;&#xA;A co, parapety i rynny też na noc zwijacie?&#xA; &#xA;Pani ma ze 30 lat, ja 70. Jeszcze 20 lat temu żadna z wychowawczyń w tym przedszkolu tak by się nie odezwała do starszej osoby. Czasy się zmieniły, teraz każdy może powiedzieć co chce, byle głośno i z przytupem. Niestety chamstwo mnie zawsze zatyka, nigdy nie umiem na nie na czas odpowiedzieć. Powinnam zapytać:&#xA;&#xA;A co, wy zawsze zostawiacie garnki i patelnie wiszące na haczykach przed domem?&#xA;&#xA;Ale nie zapytałam, bo mnie zatkało. Nie szpanuję na wyższe sfery inteligenckie. Jestem sobie zupełnie zwykłą emerytką. Ale zawsze zapominam języka w gębie, gdy staje przede mną ktoś taki, jak ta pani wychowawczyni naszych, waszych dzieci. &#xA;&#xA;U mnie w domu mówiło się o takich osobach wyszczekany. Znaczy umie odszczeknąć. Natychmiast. Bez zastanowienia, bez kalkulacji, czy wypada, czy to kogoś nie zaboli, czy nie zrobię komuś moim odszczeknięciem przykrości lub krzywdy.&#xA;&#xA;Rodzice nie szanowali takich ludzi. A ja się ich po prostu bałam.&#xA;&#xA;Nie odszczeknęłam, ale nie odpuszczę. Jeśli gary nadal będą wisieć i hałasować, będę interweniować. Noc jest, aby spać. &#xA;&#xA;#blog #codziennosc #zycie #kultura &#xA;&#xA;div style=&#34;text-align: center; font-size: 24px; margin: 20px 0; color: #FF7256;&#34;&#xD;&#xA;    ★ ★ ★ ★ ★   ★ ★ ★  &#xD;&#xA;/div&#xD;&#xA;&#xD;&#xA;Comment on https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon&#xD;&#xA;&#xD;&#xA;https://writefreely.pl&#xD;&#xA;Czytaj blogi na Writefreely&#xD;&#xA;]]&gt;</description>
      <content:encoded><![CDATA[<p><strong>Nie ważne, czy masz rację. Ważne jak głośno i agresywnie oznajmisz swoje zdanie.</strong></p>

<p>Duże okna mojego mieszkania wychodzą bezpośrednio na przedszkole. Uwielbiam hałas, który robią dzieci, nigdy mi nie przeszkadzał, a mieszkam tak już 40 lat.</p>

<p>Ostatnio ktoś zamontował dzieciom nową zabawkę, drewniany blat imitujący kuchnię. Gdzie kuchnia, tam garnki. I zabawa na całego. Sama bym się tak chętnie z dziećmi pobawiła. Niestety moje już bardzo dorosłe.</p>

<p>Kiedy jednak dzieci idą do domów, garnki powinny być cicho. A już na pewno, gdy zapada noc. Po północy patelnia nie powinna prześcigać się z garnkiem, które z nich dźwięczy donośniej.</p>

<p>Niestety, w “moim” przedszkolu garnki wiszą całą noc na haczykach wbitych w deski. Póki deszcz nie pada, jest ok. Kiedy jednak zaczyna padać, za oknem zaczyna się perkusyjna kakofonia. Dźwięk garnków i patelni niesie się po maleńkiej uliczce i wpada prosto do naszego otwartego okna.</p>

<p>Poszłam dziś poprosić panie wychowawczynie, aby na noc składały naczynia kuchenne na półkę, bo tam by nie hałasowały w deszczu. I wtedy usłyszałam od jednej z pań:</p>
<ul><li>A co, parapety i rynny też na noc zwijacie?</li></ul>

<p>Pani ma ze 30 lat, ja 70. Jeszcze 20 lat temu żadna z wychowawczyń w tym przedszkolu tak by się nie odezwała do starszej osoby. Czasy się zmieniły, teraz każdy może powiedzieć co chce, byle głośno i z przytupem. Niestety chamstwo mnie zawsze zatyka, nigdy nie umiem na nie na czas odpowiedzieć. Powinnam zapytać:</p>
<ul><li>A co, wy zawsze zostawiacie garnki i patelnie wiszące na haczykach przed domem?</li></ul>

<p>Ale nie zapytałam, bo mnie zatkało. Nie szpanuję na wyższe sfery inteligenckie. Jestem sobie zupełnie zwykłą emerytką. Ale zawsze zapominam języka w gębie, gdy staje przede mną ktoś taki, jak ta pani wychowawczyni naszych, waszych dzieci.</p>

<p>U mnie w domu mówiło się o takich osobach wyszczekany. Znaczy umie odszczeknąć. Natychmiast. Bez zastanowienia, bez kalkulacji, czy wypada, czy to kogoś nie zaboli, czy nie zrobię komuś moim odszczeknięciem przykrości lub krzywdy.</p>

<p>Rodzice nie szanowali takich ludzi. A ja się ich po prostu bałam.</p>

<p>Nie odszczeknęłam, ale nie odpuszczę. Jeśli gary nadal będą wisieć i hałasować, będę interweniować. Noc jest, aby spać.</p>

<p><a href="/codziennosc-gryzie/tag:blog" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">blog</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:codziennosc" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">codziennosc</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:zycie" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">zycie</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:kultura" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">kultura</span></a></p>

<div style="text-align: center; font-size: 24px; margin: 20px 0; color: #FF7256;">
    ★ ★ ★ ★ ★   ★ ★ ★  
</div>

<p>Comment on <a href="https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon" rel="nofollow">https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon</a></p>

<p><a href="https://writefreely.pl" rel="nofollow">https://writefreely.pl</a>
<a href="https://writefreely.pl/read" rel="nofollow">Czytaj blogi na Writefreely</a></p>
]]></content:encoded>
      <guid>https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/wyszczekanie</guid>
      <pubDate>Fri, 20 Sep 2024 09:05:21 +0000</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Szympans w porschaku czyli cichcem od tylca</title>
      <link>https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/szympans-w-porschaku-czyli-cichcem-od-tylca</link>
      <description>&lt;![CDATA[Wpis archiwalny (Homoloquens)&#xA; &#xA;Jestem osobą starej daty, z komputerami mam do czynienia od 1982 roku, a w Internecie siedzę od początku (tego polskiego początku). Tym samym czuję się „laikiem uprawnionym“ do formułowania pewnych uogólnień. Przyznaję, w zamierzchłych czasach korzystałam z Napstera, ale od czasu jego kłopotów i hucznego zamknięcia starałam się nie ściągać z Internetu niczego, czego ściąganie nie było pobłogosławione przez właścicieli praw autorskich i majątkowych. Najwyżej odsłuchiwałam na stronie i jeśli lubiłam, próbowałam kupić. Zwykle się udawało. Poza jedną piosenką: „In a broken dream“ Roda Stewarta, moim zdaniem najlepszą w jego twórczości. Tę jeszcze wcześniej próbowałam kupić w USA. Nie udało się – nakład wyczerpany. I dopiero za Napstera ściągnęłam ją z netu. Po prostu nie mogłam jej nie mieć. Od tego czasu reklamuję ją, gdzie mogę. Myślę, że już odpracowałam moje przewinienie.&#xA; &#xA;Moim zdaniem im agresywniejsze działania podejmują autorzy w celu obrony swych praw majątkowych, tym większą szkodę sobie wyrządzają. Po tym, jak pan Kazik rozprawił się ze swym wielbicielem, który od lat prowadził stronę opisującą jego twórczość, obiecałam sobie, że nie będę już kupować tego pana, bo zwyczajnie przestałam go lubić. Dwie oryginalne płytki opchnęłam komuś za grosze i od razu poczułam się lepiej.&#xA; &#xA;Z drugiej strony przypominam sobie, jaką „medialną karierę“ zrobił w naszym domu Therion, podłapany gdzieś w Internecie przez syna. Było to w czasach, gdy ten szwedzki zespół był w Polsce zupełnie nieznany. Trzy czy cztery ściągnięte nielegalnie melodie leciały u nas do znudzenia, aż syn, gdy dowiedział się, że ojciec jedzie do Szwecji, zaordynował: Musisz mi kupić wszystie płyty Theriona, jakie znajdziesz. Po tygodniu mąż wrócił triumfalnie z dwiema płytkami, notebene uchodziwszy się pierwiej jak ksiądz po kolędzie. Od tego czasu Therion panował w naszym domu niepodzielnie przez lat kilka, a liczba oryginalnych płyt znacznie urosła.&#xA; &#xA;Bardzo podobnie przebiegła u nas kariera Marizy. Usłyszałam gdzieś w necie jej piękne pieśni fado i nie mogłam się powstrzymać od poinformowania rodziny, że z prezentów to interesuje mnie tylko Mariza w oryginale. Nigdy bym jednak jej pewnie nie poznała, gdyby reklamowano ją w necie 30 sekundowymi dżinglami. Po prostu nigdy czegoś takiego nie słucham – jak można ocenić, czy się coś lubi po 30 sekundach? Szczerze mówiąc, nie wiem, czy strona, na której słuchałam Marizy po raz pierwszy, była legalna. Ale zadziałała jak najlepsza reklama – mam już sporą biblioteczkę fado, same oryginalne płyty.&#xA; &#xA;Internet jest znakomitym miejscem do reklamowania swej twórczości. Artyści trzęsący się z obawy, że ktoś nielegalnie ich zobaczy lub podsłucha, narażają się na niechęć, a przynajmniej na obojętność. Tymczasem, jak mówi Cory Doctorow, „Problemem nie jest piractwo, problemem jest niewidoczność“. Otóż to, prawdziwym problemem twórców jest ich niewidoczność, zapomnienie, nieobecność. Można oczywiście przypominać o sobie skandalami, ekscesami, pokazywaniem się u boku męża-prezydenta czy procesami o odszkodowania za naruszenie praw majątkowych, ale czy to czasem nie jest kuchenne wejście do Panteonu?&#xA; &#xA;Ja rozumiem – każdy chce mieć czerwone Porsche czy terenowego Lexusa z napędem na 4 koła. Również artysta. Ale prawdziwa sztuka to nie sztabka złota – nie da się jej wycenić na podstawie masy i ceny za uncję. Kto się bierze za sztukę, ten wypływa dość niepewną łódeczką na bardzo burzliwe wody. Czy zyska uwielbienie tłumów zależy nie tylko od jego talentu, ale i od jego osobowości – ale na pewno nie zależy od zastępu prawników, którzy w dzień i w nocy strzec będą jego praw majątkowych. Czasem nielegalnie ściągnięta piosenka może się stać przebojem otwierającym wrota kariery.&#xA; &#xA;Pewnie nikt już nie pamięta, poza matuzalemami takimi jak ja, kartek dźwiękowych tłuczonych za komuny bez jakiegokolwiek szacunku dla praw majątkowych. To dopiero był przemysł piracki. Z tych kartek (no i z Radia Luksemburg) dowiadywaliśmy się, co się śpiewa za granicą – i to nie wschodnią. Czy zaszkodziło to tym sławom? Czy Paul McCartney rwał włosy na myśl, że całe demoludy słuchają pirackich nagrań „Michelle“? Czy Aznavour pochlastał się z rozpaczy, że jego „Apres l’amour“ wysyłano do ukochanej na kartce dźwiękowej z gigantyczną różą w technikolorze?&#xA; &#xA;Najbardziej piratów lęka się była modelka Carla Bruni – ile zaśpiewała w życiu? Ile jej piosenek zyskało światową sławę? Dwie, trzy? Czy nie jest tak, że najbardziej trzęsą się o nielegalne ściąganie ci, których dorobek jest mikry? A tym samym strzelają sobie w stopę – obwarowując swój malutki dorobeczek, skazują się na nieobecność, a nieobecność dla artysty jest gorsza niż spiratowanie jego twórczości.&#xA; &#xA;Iluż to malarzy marzyło po cichu, aby do ich pracowni włamał się ktoś i skradł cały ich dorobek, łącznie z paletą, dając tym samym powód do ogłoszenia światu, że „malarz X jest jednak wielkim malarzem, bo ktoś się nieźle natrudził, by znieść z poddasza po piorunochronie trzydzieści półtorametrowych płócien. Pewnie to był włam na zamówienie, a odbiorcą jest jakiś bogaty koneser“. Policyjną wiadomość powtórzyły by wszystkie bulwarówki, a następnego dnia malarz otrzymałby pewnie ofertę zorganizowania wystawy, pewnie nawet od kilku galerii.&#xA; &#xA;Warto byłoby się zastanowić, co bardziej się opłaca. Czy darmowa reklama w necie, czy twórczość wystawiona za stalową kratą, jak szympans w ZOO, ze znakiem ostrzegawczym: „Nie zbliżać się, bo choć krewniak, to opluwa i rzuca odchodami“?&#xA; &#xA;Warto byłoby się zastanowić, czy stawiamy na dziś, czy na jutro naszej kariery? Czy wchodzimy do Panteonu już dziś, ale cichcem od tylca, czy kiedyś, za to wejściem frontowym? Korzyści z obwarowania twórczości zakazami mogą dać twórcy doraźne zyski i wystarczyć nawet na Porsche. Ale co potem? Od czego odcinać kupony, jeśli powoli odjeżdżamy tym swym porschakiem w artystyczny niebyt?&#xA;&#xA;#blog #prawaautorskie #kontrowersje&#xA;&#xA;div style=&#34;text-align: center; font-size: 24px; margin: 20px 0; color: #FF7256;&#34;&#xD;&#xA;    ★ ★ ★ ★ ★   ★ ★ ★  &#xD;&#xA;/div&#xD;&#xA;&#xD;&#xA;Comment on https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon&#xD;&#xA;&#xD;&#xA;https://writefreely.pl&#xD;&#xA;Czytaj blogi na Writefreely&#xD;&#xA;]]&gt;</description>
      <content:encoded><![CDATA[<h4 id="wpis-archiwalny-homoloquens">Wpis archiwalny (Homoloquens)</h4>

<p>Jestem osobą starej daty, z komputerami mam do czynienia od 1982 roku, a w Internecie siedzę od początku (tego polskiego początku). Tym samym czuję się „laikiem uprawnionym“ do formułowania pewnych uogólnień. Przyznaję, w zamierzchłych czasach korzystałam z Napstera, ale od czasu jego kłopotów i hucznego zamknięcia starałam się nie ściągać z Internetu niczego, czego ściąganie nie było pobłogosławione przez właścicieli praw autorskich i majątkowych. Najwyżej odsłuchiwałam na stronie i jeśli lubiłam, próbowałam kupić. Zwykle się udawało. Poza jedną piosenką: „In a broken dream“ Roda Stewarta, moim zdaniem najlepszą w jego twórczości. Tę jeszcze wcześniej próbowałam kupić w USA. Nie udało się – nakład wyczerpany. I dopiero za Napstera ściągnęłam ją z netu. Po prostu nie mogłam jej nie mieć. Od tego czasu reklamuję ją, gdzie mogę. Myślę, że już odpracowałam moje przewinienie.</p>

<p>Moim zdaniem im agresywniejsze działania podejmują autorzy w celu obrony swych praw majątkowych, tym większą szkodę sobie wyrządzają. Po tym, jak pan Kazik rozprawił się ze swym wielbicielem, który od lat prowadził stronę opisującą jego twórczość, obiecałam sobie, że nie będę już kupować tego pana, bo zwyczajnie przestałam go lubić. Dwie oryginalne płytki opchnęłam komuś za grosze i od razu poczułam się lepiej.</p>

<p>Z drugiej strony przypominam sobie, jaką „medialną karierę“ zrobił w naszym domu Therion, podłapany gdzieś w Internecie przez syna. Było to w czasach, gdy ten szwedzki zespół był w Polsce zupełnie nieznany. Trzy czy cztery ściągnięte nielegalnie melodie leciały u nas do znudzenia, aż syn, gdy dowiedział się, że ojciec jedzie do Szwecji, zaordynował: Musisz mi kupić wszystie płyty Theriona, jakie znajdziesz. Po tygodniu mąż wrócił triumfalnie z dwiema płytkami, notebene uchodziwszy się pierwiej jak ksiądz po kolędzie. Od tego czasu Therion panował w naszym domu niepodzielnie przez lat kilka, a liczba oryginalnych płyt znacznie urosła.</p>

<p>Bardzo podobnie przebiegła u nas kariera Marizy. Usłyszałam gdzieś w necie jej piękne pieśni fado i nie mogłam się powstrzymać od poinformowania rodziny, że z prezentów to interesuje mnie tylko Mariza w oryginale. Nigdy bym jednak jej pewnie nie poznała, gdyby reklamowano ją w necie 30 sekundowymi dżinglami. Po prostu nigdy czegoś takiego nie słucham – jak można ocenić, czy się coś lubi po 30 sekundach? Szczerze mówiąc, nie wiem, czy strona, na której słuchałam Marizy po raz pierwszy, była legalna. Ale zadziałała jak najlepsza reklama – mam już sporą biblioteczkę fado, same oryginalne płyty.</p>

<p>Internet jest znakomitym miejscem do reklamowania swej twórczości. Artyści trzęsący się z obawy, że ktoś nielegalnie ich zobaczy lub podsłucha, narażają się na niechęć, a przynajmniej na obojętność. Tymczasem, jak mówi Cory Doctorow, „Problemem nie jest piractwo, problemem jest niewidoczność“. Otóż to, prawdziwym problemem twórców jest ich niewidoczność, zapomnienie, nieobecność. Można oczywiście przypominać o sobie skandalami, ekscesami, pokazywaniem się u boku męża-prezydenta czy procesami o odszkodowania za naruszenie praw majątkowych, ale czy to czasem nie jest kuchenne wejście do Panteonu?</p>

<p>Ja rozumiem – każdy chce mieć czerwone Porsche czy terenowego Lexusa z napędem na 4 koła. Również artysta. Ale prawdziwa sztuka to nie sztabka złota – nie da się jej wycenić na podstawie masy i ceny za uncję. Kto się bierze za sztukę, ten wypływa dość niepewną łódeczką na bardzo burzliwe wody. Czy zyska uwielbienie tłumów zależy nie tylko od jego talentu, ale i od jego osobowości – ale na pewno nie zależy od zastępu prawników, którzy w dzień i w nocy strzec będą jego praw majątkowych. Czasem nielegalnie ściągnięta piosenka może się stać przebojem otwierającym wrota kariery.</p>

<p>Pewnie nikt już nie pamięta, poza matuzalemami takimi jak ja, kartek dźwiękowych tłuczonych za komuny bez jakiegokolwiek szacunku dla praw majątkowych. To dopiero był przemysł piracki. Z tych kartek (no i z Radia Luksemburg) dowiadywaliśmy się, co się śpiewa za granicą – i to nie wschodnią. Czy zaszkodziło to tym sławom? Czy Paul McCartney rwał włosy na myśl, że całe demoludy słuchają pirackich nagrań „Michelle“? Czy Aznavour pochlastał się z rozpaczy, że jego „Apres l’amour“ wysyłano do ukochanej na kartce dźwiękowej z gigantyczną różą w technikolorze?</p>

<p>Najbardziej piratów lęka się była modelka Carla Bruni – ile zaśpiewała w życiu? Ile jej piosenek zyskało światową sławę? Dwie, trzy? Czy nie jest tak, że najbardziej trzęsą się o nielegalne ściąganie ci, których dorobek jest mikry? A tym samym strzelają sobie w stopę – obwarowując swój malutki dorobeczek, skazują się na nieobecność, a nieobecność dla artysty jest gorsza niż spiratowanie jego twórczości.</p>

<p>Iluż to malarzy marzyło po cichu, aby do ich pracowni włamał się ktoś i skradł cały ich dorobek, łącznie z paletą, dając tym samym powód do ogłoszenia światu, że „malarz X jest jednak wielkim malarzem, bo ktoś się nieźle natrudził, by znieść z poddasza po piorunochronie trzydzieści półtorametrowych płócien. Pewnie to był włam na zamówienie, a odbiorcą jest jakiś bogaty koneser“. Policyjną wiadomość powtórzyły by wszystkie bulwarówki, a następnego dnia malarz otrzymałby pewnie ofertę zorganizowania wystawy, pewnie nawet od kilku galerii.</p>

<p>Warto byłoby się zastanowić, co bardziej się opłaca. Czy darmowa reklama w necie, czy twórczość wystawiona za stalową kratą, jak szympans w ZOO, ze znakiem ostrzegawczym: „Nie zbliżać się, bo choć krewniak, to opluwa i rzuca odchodami“?</p>

<p>Warto byłoby się zastanowić, czy stawiamy na dziś, czy na jutro naszej kariery? Czy wchodzimy do Panteonu już dziś, ale cichcem od tylca, czy kiedyś, za to wejściem frontowym? Korzyści z obwarowania twórczości zakazami mogą dać twórcy doraźne zyski i wystarczyć nawet na Porsche. Ale co potem? Od czego odcinać kupony, jeśli powoli odjeżdżamy tym swym porschakiem w artystyczny niebyt?</p>

<p><a href="/codziennosc-gryzie/tag:blog" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">blog</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:prawaautorskie" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">prawaautorskie</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:kontrowersje" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">kontrowersje</span></a></p>

<div style="text-align: center; font-size: 24px; margin: 20px 0; color: #FF7256;">
    ★ ★ ★ ★ ★   ★ ★ ★  
</div>

<p>Comment on <a href="https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon" rel="nofollow">https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon</a></p>

<p><a href="https://writefreely.pl" rel="nofollow">https://writefreely.pl</a>
<a href="https://writefreely.pl/read" rel="nofollow">Czytaj blogi na Writefreely</a></p>
]]></content:encoded>
      <guid>https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/szympans-w-porschaku-czyli-cichcem-od-tylca</guid>
      <pubDate>Mon, 17 Jun 2024 07:25:59 +0000</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Najśliczniejszy dzień kobiet</title>
      <link>https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/najsliczniejszy-dzien-kobiet</link>
      <description>&lt;![CDATA[To było tak: od dawna myślałam o tablecie do pisania, znaczy takim z prawdziwą klawiaturą. Pisywałam na tabletach i smartfonach, nie mówiąc o moim staple hardware, czyli laptopie robiącym za peceta, ale każda z tych opcji miała swoje wady i od dawna wydawało mi się, że mały laptop z ekranem dotykowym będzie dla moich pisarskich celów najlepszy.&#xA;&#xA;No to zrobiłam sobie prezent na dzień kobiet, choć nigdy tego komunistycznego (sic!) święta nie obchodziłam. &#xA;&#xA;Choć, gdy napisałam to zdanie, przyszło mi do głowy, że jednak raz je obeszłam. &#xA;&#xA;Właściwie to nie wiem, czy ja je obeszłam, czy ono obeszło mnie. Było to na początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy pracowałam w pewnej szanowanej instytucji wydawniczej na stanowisku redaktora tekstów naukowych. W dniu kobiet gruchnęła wieść, że korytarzem zbliża się dyrekcja z orszakiem. Otworzyły się drzwi i wparowali: sekretarka dyrektora z tacą maleńkich paczuszek. [Kto wtedy żył, to pamięta te jednorazowe rajtki, sprzedawane w małych plastikowych torebeczkach.] Za sekretarką szedł dyrektor, jak zwykle poprzedzany przez swoje gigantyczne EGO. Ego coś mówiło, a dyrektor wręczał obowiązkowego tulipana. [Nóżką do góry, bo tulipanki były słabowite i łebek im opadał jak niemowlakowi w nosidełkach.] Na końcu szła kobitka nieznanej mi pracowej proweniencji, która niosła wielki metrowy wydruk komputerowy z tabelą: |DATA | NAZWISKO | POKWITOWANIE|.&#xA;&#xA;A juści, pokwitowałam odbiór przysługującej mi jednorazówki, bo czasy były nie takie jak dziś, kiedy dobra wszelakie leżą na ulicy i tylko miotła się nimi -- z rzadka -- interesuje. &#xA;&#xA;img src=&#34;https://i.ibb.co/TgC8WQ9/d-analog-foma-BWa-07.jpg&#34; alt=&#34;d-analog-foma-BWa-07&#34; border=&#34;0&#34;&#xA;zdjęcie własne: Stara miotła mało zainteresowana sprzątaniem&#xA;&#xA;Od tego czasu mam wstręt do dnia kobiet i nawet umyślnie piszę go z małej litery. Choć, muszę przyznać, że piszę na moim nowym najśliczniejszym poleasingowcu, przecudnej urody, i pisze mi się bardzo przyjemnie. Siedzę sobie bowiem na tapczanie -- z nóżkami w górze -- i jest mi bosko.&#xA;&#xA;Ale nie wszystko było tak super od razu. Pierwszy egzemplarz, jaki przyniosłam do domu, dostał, chyba ze szczęścia, że go adoptowałam, rzucawki błogostanowej i po uruchomieniu, a następnie zainstalowaniu dwóch niezbędnych do pisania programów, zaczął otwierać losowe okienka i to w tempie większym niż ja zamykałam. Wyglądało to tak, jakby jakiś złośliwy gnom przejął mój pulpit i robił sobie jaja z mojej miny, którą pewnie widać było w kamerce. Albo może sprzedawca sprzedał mi też niechcący wirusa?&#xA;&#xA;Zebrałam więc manatki i poszłam wymienić. Pan się zdziwił, że tak szybko, a jak mu powiedziałam, że zainstalowałam itp. to spojrzał na mnie, na włos tyleż potargany, co siwizną gęsto pokryty, i zapytał z niezmierzonym zdziwieniem:&#xA;-- To pani umie sama instalować?&#xA;Ale potem już był całkiem normalny. No i chyba się poczuwał, bo powiedział, że wynajdzie mi z pozostałych im jeszcze kilkudziesięciu egzemplarzy najśliczniejszy. Znaczy szukał takiego z niestartymi literkami, nie wytartą płytką dotykową i wszystkimi potrzebnymi nalepkami. I znalazł. &#xA;&#xA;I to będzie mój najśliczniejszy dzień kobiet w życiu!&#xA;&#xA;#wspomnienia #dzienkobiet #blog #writefreelypl #pisanie #codziennosc&#xA;&#xA;div style=&#34;text-align: center; font-size: 24px; margin: 20px 0; color: #FF7256;&#34;&#xD;&#xA;    ★ ★ ★ ★ ★   ★ ★ ★  &#xD;&#xA;/div&#xD;&#xA;&#xD;&#xA;Comment on https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon&#xD;&#xA;&#xD;&#xA;https://writefreely.pl&#xD;&#xA;Czytaj blogi na Writefreely&#xD;&#xA;]]&gt;</description>
      <content:encoded><![CDATA[<p>To było tak: od dawna myślałam o tablecie do pisania, znaczy takim z prawdziwą klawiaturą. Pisywałam na tabletach i smartfonach, nie mówiąc o moim <em>staple hardware</em>, czyli laptopie robiącym za peceta, ale każda z tych opcji miała swoje wady i od dawna wydawało mi się, że mały laptop z ekranem dotykowym będzie dla moich <em>pisarskich</em> celów najlepszy.</p>

<p>No to zrobiłam sobie prezent na dzień kobiet, choć nigdy tego <em>komunistycznego</em> (sic!) święta nie obchodziłam.</p>

<p>Choć, gdy napisałam to zdanie, przyszło mi do głowy, że jednak raz je obeszłam.</p>

<p>Właściwie to nie wiem, czy ja je obeszłam, czy ono obeszło mnie. Było to na początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy pracowałam w pewnej szanowanej instytucji wydawniczej na stanowisku redaktora tekstów naukowych. W dniu kobiet gruchnęła wieść, że korytarzem zbliża się <em>dyrekcja</em> z orszakiem. Otworzyły się drzwi i wparowali: sekretarka dyrektora z tacą maleńkich paczuszek. [Kto wtedy żył, to pamięta te jednorazowe rajtki, sprzedawane w małych plastikowych torebeczkach.] Za sekretarką szedł dyrektor, jak zwykle poprzedzany przez swoje gigantyczne EGO. Ego coś mówiło, a dyrektor wręczał obowiązkowego tulipana. [Nóżką do góry, bo tulipanki były słabowite i łebek im opadał jak niemowlakowi w nosidełkach.] Na końcu szła kobitka nieznanej mi pracowej proweniencji, która niosła wielki metrowy wydruk komputerowy z tabelą: |DATA | NAZWISKO | POKWITOWANIE|.</p>

<p>A juści, pokwitowałam odbiór przysługującej mi jednorazówki, bo czasy były nie takie jak dziś, kiedy dobra wszelakie leżą na ulicy i tylko miotła się nimi — z rzadka — interesuje.</p>

<p><img src="https://i.ibb.co/TgC8WQ9/d-analog-foma-BWa-07.jpg" alt="d-analog-foma-BWa-07">
<em>zdjęcie własne</em>: <em>Stara miotła mało zainteresowana sprzątaniem</em></p>

<p>Od tego czasu mam wstręt do dnia kobiet i nawet umyślnie piszę go z małej litery. Choć, muszę przyznać, że piszę na moim nowym <em>najśliczniejszym</em> poleasingowcu, przecudnej urody, i pisze mi się bardzo przyjemnie. Siedzę sobie bowiem na tapczanie — z nóżkami w górze — i jest mi bosko.</p>

<p>Ale nie wszystko było tak super od razu. Pierwszy egzemplarz, jaki przyniosłam do domu, dostał, chyba ze szczęścia, że go adoptowałam, <em>rzucawki błogostanowej</em> i po uruchomieniu, a następnie zainstalowaniu dwóch niezbędnych do pisania programów, zaczął otwierać losowe okienka i to w tempie większym niż ja zamykałam. Wyglądało to tak, jakby jakiś złośliwy gnom przejął mój pulpit i robił sobie jaja z mojej miny, którą pewnie widać było w kamerce. Albo może sprzedawca sprzedał mi też niechcący wirusa?</p>

<p>Zebrałam więc manatki i poszłam wymienić. Pan się zdziwił, że tak szybko, a jak mu powiedziałam, że zainstalowałam itp. to spojrzał na mnie, na włos tyleż potargany, co siwizną gęsto pokryty, i zapytał z niezmierzonym zdziwieniem:
— To <strong>pani</strong> umie sama instalować?
Ale potem już był całkiem normalny. No i chyba się poczuwał, bo powiedział, że wynajdzie mi z pozostałych im jeszcze kilkudziesięciu egzemplarzy <em>najśliczniejszy</em>. Znaczy szukał takiego z niestartymi literkami, nie wytartą płytką dotykową i wszystkimi potrzebnymi nalepkami. I znalazł.</p>

<p>I to będzie mój <strong>najśliczniejszy</strong> dzień kobiet w życiu!</p>

<p><a href="/codziennosc-gryzie/tag:wspomnienia" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">wspomnienia</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:dzienkobiet" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">dzienkobiet</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:blog" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">blog</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:writefreelypl" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">writefreelypl</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:pisanie" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">pisanie</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:codziennosc" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">codziennosc</span></a></p>

<div style="text-align: center; font-size: 24px; margin: 20px 0; color: #FF7256;">
    ★ ★ ★ ★ ★   ★ ★ ★  
</div>

<p>Comment on <a href="https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon" rel="nofollow">https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon</a></p>

<p><a href="https://writefreely.pl" rel="nofollow">https://writefreely.pl</a>
<a href="https://writefreely.pl/read" rel="nofollow">Czytaj blogi na Writefreely</a></p>
]]></content:encoded>
      <guid>https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/najsliczniejszy-dzien-kobiet</guid>
      <pubDate>Thu, 07 Mar 2024 12:25:59 +0000</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>