Cal Newport – Praca głęboka. Jak odnieść sukces w świecie w którym ciągle coś nas rozprasza
#ebook #cytaty #MyClippingsTXT
„W tej zamkniętej przestrzeni żyję dla siebie samego – pisał. – Klucz do tego pomieszczenia zawsze noszę przy sobie – nikt nie może tam wejść bez mej zgody”
Praca głęboka (deep work): Czynności zawodowe wykonywane w stanie koncentracji, przy maksymalnym wykorzystaniu zdolności poznawczych. Czynności te tworzą nowe wartości, sprzyjają doskonaleniu umiejętności i są trudne do powtórzenia.
Jeżeli zorganizuję swoje życie tak, że będę miał długie i nieprzerwane okresy spokoju, będę mógł pisać powieści. [Jeśli jednak ciągle będą mi przerywać], co je zastąpi? Zamiast powieści, mającej długi żywot… powstanie plik wiadomości e-mailowych, które wysłałem do różnych ludzi.
bezlitośnie ruguję wszystkie płytkie czynności i pieczołowicie rozwijam aktywność głęboką.
co właściwie składa się na ćwiczenia celowe. Podstawowe elementy są zwykle następujące: (1) twoja uwaga jest skupiona na konkretnej umiejętności, którą próbujesz doskonalić, lub myśli, którą starasz się przyswoić; (2) oceniając osiągnięte wyniki, korygujesz swoją postawę, aby móc skupić uwagę dokładnie na tym, co przynosi najlepsze rezultaty.
główne trendy w dzisiejszym biznesie zmniejszają zdolność do wykonywania pracy głębokiej, chociaż korzyści przez nie obiecywane (na przykład zwiększenie częstotliwości kontaktów, szybsze reagowanie na prośby i większa publicity) są dużo mniejsze niż korzyści z pracy głębokiej (na przykład zdolność szybkiego uczenia się i tworzenia na najwyższym poziomie)
Jeśli chodzi o zachowania rozpraszające uwagę w miejscu pracy, pierwszeństwo należy się wszechobecnej dziś kulturze łączności (culture of connectivity). Wymaga ona, aby każdy szybko odpisywał na e-maile (oraz pokrewne komunikaty)
W czasach Taylora produktywność była jednoznacznie określona liczbą części zmontowanych na jednostkę czasu. W dzisiejszym świecie biznesu wielu pracowników umysłowych, z braku innych pomysłów, chce odkurzyć starą definicję produktywności, próbując w sposób wymierny określić swą wartość.
Krzątanina jako miara produktywności: Z braku jednoznacznych mierników produktywności i przydatności zawodowej wielu pracowników umysłowych sięga po przemysłowy wskaźnik produktywności, czyli robi wiele rzeczy tak, aby było to widoczne.
Zacznijmy od ostrzeżenia, które wystosował nieżyjący już medioznawca, profesor Uniwersytetu Nowojorskiego Neil Postman. Już na początku lat dziewięćdziesiątych, czyli w epoce przyspieszenia rewolucji komputerowej, dowodził on, że nasze społeczeństwo wkracza w fazę niepokojących związków z techniką. Przestało się mówić o kompromisach z nowymi technologiami, o ich zaletach i wadach. Zaczęliśmy uważać, że wszystko, co wiąże się z nowoczesną techniką, jest dobre. Koniec i kropka.
credo średniowiecznych kamieniarzy: „My tylko ciosamy kamienie, ale zawsze musimy mieć przed oczami katedry”.
mamy ograniczony zasób siły woli, który zmniejsza się w miarę zużywania
Jeśli jednak zastosujesz mądre procedury i rytuały – może to być na przykład ustalona godzina i ciche miejsce, w którym codziennie wykonujesz zadania głębokie – będziesz potrzebować znacznie mniej siły woli, żeby je zacząć i kontynuować. Na dłuższą metę twoje głębokie wysiłki znacznie częściej zakończą się powodzeniem.
Osoby, które pragną zakłócić moją koncentrację, są uprzejmie proszone, żeby tego nie robiły. Uprzedzam, że nie odpowiadam na e-maile… jeżeli podstawowa informacja [o moich zasadach komunikacji] zginęła w potoku słów, powtórzę ją tutaj w zwięzłej formie: cały mój czas i uwaga są już zajęte – i to kilkakrotnie. Bądźcie łaskawi nie prosić o nie
odcina się od świata i nie uważa, że musi się z tego tłumaczyć)
Pokutuje przekonanie, że artyści pracują pod wpływem natchnienia – że siła twórcza pojawia się nie wiadomo skąd na podobieństwo uderzenia pioruna albo erupcji… mam jednak nadzieję, że [z mojej książki] wynika jasno, iż czekanie na przypływ natchnienia to fatalny, zupełnie fatalny pomysł. W gruncie rzeczy najlepsza rada, jaką mógłbym udzielić ludziom pragnącym pracować twórczo, brzmi: nie zawracajcie sobie głowy natchnieniem16.
David Brooks ujmuje to zwięźle: „Wielcy twórcy myślą jak artyści, ale pracują jak księgowi”.
powtarzali: „Kiedy naprawdę muszę się skoncentrować, wyłączam wszystko i jestem skupiony jak promień lasera”. Niestety, wyrobili w sobie nawyki umysłowe, które nie pozwalają im być skupionymi jak promień lasera. Są pochłaniaczami informacyjnej sieczki. Nie umieją się nie rozpraszać
internetowy szabat (czasami nazywany cyfrowym detoksem). W swojej podstawowej formie przewiduje on internetową abstynencję, zwykle przez jeden dzień w tygodniu. Jak wiadomo, żydowski szabat jest okresem wyciszenia i refleksji, w którym kontempluje się Boga i jego dzieła. Zgodnie z tym wzorem szabat internetowy ma przypomnieć o tym, co tracimy, gdy jesteśmy przyklejeni do ekranu.
nie pracuję po siedemnastej trzydzieści. Nazywam to regułą produktywności stałego rozkładu dnia (fixed-schedule productivity). Ustalam sobie konkretny cel: nie pracować po określonej godzinie, a potem przyjmuję taką strategię, żeby ten cel osiągnąć. Od ponad pół dekady z powodzeniem stosuję regułę produktywności stałego rozkładu dnia i ma ona zasadnicze znaczenie dla mojego życia zawodowego, którego osią jest praca głęboka.
Nie odpisuj na e-mail, jeśli zachodzi któryś z poniższych warunków:
• E-mail jest wieloznaczny albo w inny sposób powoduje, że trudno udzielić na niego rozsądnej odpowiedzi. • Nie zawiera spraw ani propozycji, które cię interesują. • Nic specjalnie dobrego nie wyniknie z twojej odpowiedzi i nic szczególnie złego się nie stanie, jeśli nie odpiszesz.
„Przyzwyczaj się, że niemiłe rzeczy czasami się zdarzają. Jeśli będziesz się przejmował, nigdy nie starczy ci czasu na wielkie sprawy zmieniające twoje życie”
Marshall McLuhan twierdził, że „medium to przekaz”, ale z naszych rozważań wynika, że „medium to moralność” – albo jesteś za facebookową przyszłością, albo uważasz ją za upadek ludzkości.
