<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/">
  <channel>
    <title>dzienkobiet &amp;mdash; Codzienność gryzie</title>
    <link>https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/tag:dzienkobiet</link>
    <description>&#34;Człowiek to homo loquens — istota posługująca się językiem, który umożliwia porozumiewanie się, a także kumulowanie wiedzy i doświadczeń.&#34; Racjonalista&lt;</description>
    <pubDate>Fri, 17 Apr 2026 03:20:43 +0000</pubDate>
    <item>
      <title>Najśliczniejszy dzień kobiet</title>
      <link>https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/najsliczniejszy-dzien-kobiet</link>
      <description>&lt;![CDATA[To było tak: od dawna myślałam o tablecie do pisania, znaczy takim z prawdziwą klawiaturą. Pisywałam na tabletach i smartfonach, nie mówiąc o moim staple hardware, czyli laptopie robiącym za peceta, ale każda z tych opcji miała swoje wady i od dawna wydawało mi się, że mały laptop z ekranem dotykowym będzie dla moich pisarskich celów najlepszy.&#xA;&#xA;No to zrobiłam sobie prezent na dzień kobiet, choć nigdy tego komunistycznego (sic!) święta nie obchodziłam. &#xA;&#xA;Choć, gdy napisałam to zdanie, przyszło mi do głowy, że jednak raz je obeszłam. &#xA;&#xA;Właściwie to nie wiem, czy ja je obeszłam, czy ono obeszło mnie. Było to na początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy pracowałam w pewnej szanowanej instytucji wydawniczej na stanowisku redaktora tekstów naukowych. W dniu kobiet gruchnęła wieść, że korytarzem zbliża się dyrekcja z orszakiem. Otworzyły się drzwi i wparowali: sekretarka dyrektora z tacą maleńkich paczuszek. [Kto wtedy żył, to pamięta te jednorazowe rajtki, sprzedawane w małych plastikowych torebeczkach.] Za sekretarką szedł dyrektor, jak zwykle poprzedzany przez swoje gigantyczne EGO. Ego coś mówiło, a dyrektor wręczał obowiązkowego tulipana. [Nóżką do góry, bo tulipanki były słabowite i łebek im opadał jak niemowlakowi w nosidełkach.] Na końcu szła kobitka nieznanej mi pracowej proweniencji, która niosła wielki metrowy wydruk komputerowy z tabelą: |DATA | NAZWISKO | POKWITOWANIE|.&#xA;&#xA;A juści, pokwitowałam odbiór przysługującej mi jednorazówki, bo czasy były nie takie jak dziś, kiedy dobra wszelakie leżą na ulicy i tylko miotła się nimi -- z rzadka -- interesuje. &#xA;&#xA;img src=&#34;https://i.ibb.co/TgC8WQ9/d-analog-foma-BWa-07.jpg&#34; alt=&#34;d-analog-foma-BWa-07&#34; border=&#34;0&#34;&#xA;zdjęcie własne: Stara miotła mało zainteresowana sprzątaniem&#xA;&#xA;Od tego czasu mam wstręt do dnia kobiet i nawet umyślnie piszę go z małej litery. Choć, muszę przyznać, że piszę na moim nowym najśliczniejszym poleasingowcu, przecudnej urody, i pisze mi się bardzo przyjemnie. Siedzę sobie bowiem na tapczanie -- z nóżkami w górze -- i jest mi bosko.&#xA;&#xA;Ale nie wszystko było tak super od razu. Pierwszy egzemplarz, jaki przyniosłam do domu, dostał, chyba ze szczęścia, że go adoptowałam, rzucawki błogostanowej i po uruchomieniu, a następnie zainstalowaniu dwóch niezbędnych do pisania programów, zaczął otwierać losowe okienka i to w tempie większym niż ja zamykałam. Wyglądało to tak, jakby jakiś złośliwy gnom przejął mój pulpit i robił sobie jaja z mojej miny, którą pewnie widać było w kamerce. Albo może sprzedawca sprzedał mi też niechcący wirusa?&#xA;&#xA;Zebrałam więc manatki i poszłam wymienić. Pan się zdziwił, że tak szybko, a jak mu powiedziałam, że zainstalowałam itp. to spojrzał na mnie, na włos tyleż potargany, co siwizną gęsto pokryty, i zapytał z niezmierzonym zdziwieniem:&#xA;-- To pani umie sama instalować?&#xA;Ale potem już był całkiem normalny. No i chyba się poczuwał, bo powiedział, że wynajdzie mi z pozostałych im jeszcze kilkudziesięciu egzemplarzy najśliczniejszy. Znaczy szukał takiego z niestartymi literkami, nie wytartą płytką dotykową i wszystkimi potrzebnymi nalepkami. I znalazł. &#xA;&#xA;I to będzie mój najśliczniejszy dzień kobiet w życiu!&#xA;&#xA;#wspomnienia #dzienkobiet #blog #writefreelypl #pisanie #codziennosc&#xA;&#xA;div style=&#34;text-align: center; font-size: 24px; margin: 20px 0; color: #FF7256;&#34;&#xD;&#xA;    ★ ★ ★ ★ ★   ★ ★ ★  &#xD;&#xA;/div&#xD;&#xA;&#xD;&#xA;Comment on https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon&#xD;&#xA;&#xD;&#xA;https://writefreely.pl&#xD;&#xA;Czytaj blogi na Writefreely&#xD;&#xA;]]&gt;</description>
      <content:encoded><![CDATA[<p>To było tak: od dawna myślałam o tablecie do pisania, znaczy takim z prawdziwą klawiaturą. Pisywałam na tabletach i smartfonach, nie mówiąc o moim <em>staple hardware</em>, czyli laptopie robiącym za peceta, ale każda z tych opcji miała swoje wady i od dawna wydawało mi się, że mały laptop z ekranem dotykowym będzie dla moich <em>pisarskich</em> celów najlepszy.</p>

<p>No to zrobiłam sobie prezent na dzień kobiet, choć nigdy tego <em>komunistycznego</em> (sic!) święta nie obchodziłam.</p>

<p>Choć, gdy napisałam to zdanie, przyszło mi do głowy, że jednak raz je obeszłam.</p>

<p>Właściwie to nie wiem, czy ja je obeszłam, czy ono obeszło mnie. Było to na początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy pracowałam w pewnej szanowanej instytucji wydawniczej na stanowisku redaktora tekstów naukowych. W dniu kobiet gruchnęła wieść, że korytarzem zbliża się <em>dyrekcja</em> z orszakiem. Otworzyły się drzwi i wparowali: sekretarka dyrektora z tacą maleńkich paczuszek. [Kto wtedy żył, to pamięta te jednorazowe rajtki, sprzedawane w małych plastikowych torebeczkach.] Za sekretarką szedł dyrektor, jak zwykle poprzedzany przez swoje gigantyczne EGO. Ego coś mówiło, a dyrektor wręczał obowiązkowego tulipana. [Nóżką do góry, bo tulipanki były słabowite i łebek im opadał jak niemowlakowi w nosidełkach.] Na końcu szła kobitka nieznanej mi pracowej proweniencji, która niosła wielki metrowy wydruk komputerowy z tabelą: |DATA | NAZWISKO | POKWITOWANIE|.</p>

<p>A juści, pokwitowałam odbiór przysługującej mi jednorazówki, bo czasy były nie takie jak dziś, kiedy dobra wszelakie leżą na ulicy i tylko miotła się nimi — z rzadka — interesuje.</p>

<p><img src="https://i.ibb.co/TgC8WQ9/d-analog-foma-BWa-07.jpg" alt="d-analog-foma-BWa-07">
<em>zdjęcie własne</em>: <em>Stara miotła mało zainteresowana sprzątaniem</em></p>

<p>Od tego czasu mam wstręt do dnia kobiet i nawet umyślnie piszę go z małej litery. Choć, muszę przyznać, że piszę na moim nowym <em>najśliczniejszym</em> poleasingowcu, przecudnej urody, i pisze mi się bardzo przyjemnie. Siedzę sobie bowiem na tapczanie — z nóżkami w górze — i jest mi bosko.</p>

<p>Ale nie wszystko było tak super od razu. Pierwszy egzemplarz, jaki przyniosłam do domu, dostał, chyba ze szczęścia, że go adoptowałam, <em>rzucawki błogostanowej</em> i po uruchomieniu, a następnie zainstalowaniu dwóch niezbędnych do pisania programów, zaczął otwierać losowe okienka i to w tempie większym niż ja zamykałam. Wyglądało to tak, jakby jakiś złośliwy gnom przejął mój pulpit i robił sobie jaja z mojej miny, którą pewnie widać było w kamerce. Albo może sprzedawca sprzedał mi też niechcący wirusa?</p>

<p>Zebrałam więc manatki i poszłam wymienić. Pan się zdziwił, że tak szybko, a jak mu powiedziałam, że zainstalowałam itp. to spojrzał na mnie, na włos tyleż potargany, co siwizną gęsto pokryty, i zapytał z niezmierzonym zdziwieniem:
— To <strong>pani</strong> umie sama instalować?
Ale potem już był całkiem normalny. No i chyba się poczuwał, bo powiedział, że wynajdzie mi z pozostałych im jeszcze kilkudziesięciu egzemplarzy <em>najśliczniejszy</em>. Znaczy szukał takiego z niestartymi literkami, nie wytartą płytką dotykową i wszystkimi potrzebnymi nalepkami. I znalazł.</p>

<p>I to będzie mój <strong>najśliczniejszy</strong> dzień kobiet w życiu!</p>

<p><a href="/codziennosc-gryzie/tag:wspomnienia" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">wspomnienia</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:dzienkobiet" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">dzienkobiet</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:blog" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">blog</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:writefreelypl" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">writefreelypl</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:pisanie" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">pisanie</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:codziennosc" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">codziennosc</span></a></p>

<div style="text-align: center; font-size: 24px; margin: 20px 0; color: #FF7256;">
    ★ ★ ★ ★ ★   ★ ★ ★  
</div>

<p>Comment on <a href="https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon" rel="nofollow">https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon</a></p>

<p><a href="https://writefreely.pl" rel="nofollow">https://writefreely.pl</a>
<a href="https://writefreely.pl/read" rel="nofollow">Czytaj blogi na Writefreely</a></p>
]]></content:encoded>
      <guid>https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/najsliczniejszy-dzien-kobiet</guid>
      <pubDate>Thu, 07 Mar 2024 12:25:59 +0000</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>