didleth

politykacyfrowa

Zapraszam na grupę na Signalu

Grupa “Eksperyment” powstała jako efekt kilku różnych pomysłów oraz niezliczonej już ilości rozmów z różnymi ludźmi.

Zapraszam wszystkich: introwertyków i ekstrawertyków, tych z małymi kontami i z dużymi kontami, i tych ze stolicy, i tych z wiosek na końcu świata, tych mających politykę cyfrową w małym paluszku – i tych zastanawiających się, co to w ogóle jest. Tych zainteresowanych tą tematyką zawodowo, prywatnie jak i tych w ogóle niezainteresowanych, ale chcących wpaść “dla towarzystwa”. Tych, którzy dołączą od razu, oraz tych, którzy zastanawiają się “czy wypada”.

Można się udzielać w rozmowach, lub po prostu siedzieć biernie. Bez presji na “nadrabianie zaległości”, czytanie, reagowanie, odpowiadanie – można wpaść podczas porannej kawy, porozmawiać, jeśli akurat ktoś inny będzie aktywny, a potem wrócić za godzinę, za miesiąc lub wcale – wedle uznania.

Nie chcę robić z tego zawodowej grupy o polityce cyfrowej i zagrożeniach związanych z technologiami, a raczej bezpieczną przestrzeń dla ludzi z różnych miejsc, baniek i o różnych światopoglądach. Coś, co będzie mieć klimat dawnych irców czy przerwy śniadaniowej, w szkole czy pracy: gdzie prowadzi się luźne rozmowy i na konkretny temat, i o wszystkim innym.

Warunki? Wzajemny szacunek, kultura osobista, ogólnie nieskakanie sobie do gardeł. Kanał jest teoretycznie o sprawach dot. polityki cyfrowej, wpływu technologii na społeczeństwo itp., ale dozwolone są na nim też wszelkie inne tematy. Prosiłabym jednak o niezamienianie go w miejsce agitacji politycznej czy religijnej. Zapraszam wszystkich zainteresowanych https://signal.group/#CjQKIDQoGEGWQ_FccjbJhqpKDQbPgPylB9ra-R7bcFJSomWkEhCehiElH-0woVdHHOjqE4Rk (jeśli komuś link nie działa albo chce dołączyć, ale nie wiem, jak, niech da znać)

Szerzej: skąd pomysł?

Z jednej strony chodziło o połączenie ludzi z różnych baniek (także internetowych), którzy normalnie nie mieliby ze sobą kontaktu. O przestrzeń, w której ludzie z socialmediowego “mainstreamu” mogliby porozmawiać z ludźmi z “niszy”.

Z drugiej: o miejsce, które oddawałoby ducha dawnych irców (takich, na których sama bywałam i dobrze się czułam). Część osób zrozumie, część nie, może więc wyjaśnię: mamy obecnie tendencję do ciągłej obecności w socialmediach, wiszenia na komunikatorach, tego, że musimy być zawsze obecni, reagować natychmiast, jeśli tego nie zrobimy: to “nadrobić zaległości”. Czujemy presję na czytanie i odpowiadanie, bo “coś przegapimy” i “ktoś się zaraz obrazi/doczepi”. Na ircach, jakie pamiętam, tego nie było. Wracało się z pracy, logowało do komputera i po prostu pytało na kanale “co słychać”. Choćby wcześniej ktoś tam książkę opublikował – nie trzeba było nadrabiać. Kanały IRC były skupione wokół konkretnych tematów – zrzeszając i osoby mocno wkręcone w temat, i takie ledwo nim zainteresowane, i takie, które wpadły tam “dla towarzystwa”. W zależności od kanału czasami było 20 użytkowników, czasami 200, ale udzielających się jednocześnie zwykle kilku, max kilkunastu, nieraz na kanale zalegała cisza, która dla nikogo nie była kłopotliwa. Przyrównując do reala: to było bardziej jak niewymuszona rozmowa ze znajomym spotkanym przypadkowo na ulicy, niż jak siedzenie obok kogoś prawie obcego “u cioci na imieninach”.

Po trzecie – chociaż chronologicznie to po pierwsze ;) chodziło o miejsce, gdzie ludzie z fediwersum mogliby ze sobą bezpośrednio porozmawiać, w formie właśnie zamkniętego chatu, a nie krótkich publicznych wpisów. Mastodon, w przeciwieństwie do fb, nie oferuje zamkniętych grup.

Po czwarte: nieraz chce się coś skomentować “na bieżąco”, podzielić luźnym spostrzeżeniem. Czymś, czego z jednej strony się nie wstydzimy, ale z drugiej wiemy, że to pierdoła, niekoniecznie chcemy robić z niej ważny wpis i zawalać tablicę. Niektórzy używają do tego reelsów na Instagramie – ale ja nie mam Instagrama ;) i wiele innych osób także nie.

Reasumując: stworzyłam signalową grupę “Eksperyment”, bo wszystko powyższe jest mi w jakiś sposób bliskie, ciężko mi było spośród wszystkich tych pomysłów wybrać jeden, a zwyczajnie nie mam zasobów na to, by tworzyć wiele różnych grup na różnych komunikatorach. Nie wiem, czy cokolwiek mi z tego wyjdzie – wszystko wskazuje na to, że “to się nie uda”.

Bardzo wiele osób, z którymi rozmawiałam, popiera ideę, ale z zasady woli trzymać się z daleka czy to od “socialmediów”, czy ogólnie od grup ludzi – i ja to doskonale rozumiem, bo sama preferuję spokój lub rozmowy 1:1. Kolejna część chciałaby mieć bezpieczną przestrzeń do rozmów z ludźmi ze swojej bańki, za wyjątkiem takich czy innych osób lub grup osób – i trudno to połączyć z ideą “otwartej grupy dla wszystkich”. Jeszcze inni chętnie by się do takiej grupy dołączyli, ale...na innym komunikatorze. Tj. część na WhatsAppie/Messengerze czy czymś innym popularnym, inni na czymś mocno niszowym, zapewniającym wysoki poziom cyberbezpieczeństwa i prywatności. Słyszałam min. 10 różnych propozycji, z czego połowa to aplikacje, o których usłyszałam ten jeden jedyny raz, gdy ktoś je zaproponował jako “lepsze niż Signal”. Dlaczego więc Signal?

Bo jest najbardziej mainstreamowym komunikatorem w niszy, a jednocześnie jedyną “niszą” znaną w mainstreamie, prostą w obsłudze i instalacji. Innymi słowy: zgniłym kompromisem, z którego wszyscy będą równie niezadowoleni ;p

Znam wady Signala, części się nie przeskoczy: ale można wyłączyć powiadomienia z grupy, żeby “nie pikało”. Jeśli ktoś nie wie, gdzie i jak, niech da znać, mogę pomóc. Mogę też pomóc w zainstalowaniu samego signala (chociaż zdalnie będzie trudniej, więc jak ktoś ma na miejscu kogoś do pomocy, to niech skorzysta, jeśli nie – jakoś damy radę).

Wiem, że połączenie wszystkich powyższych aspektów zniechęci jakieś 99% ludzi, którzy wcześniej deklarowali zainteresowanie tym pomysłem, mimo to zdecydowałam się spróbować – właśnie w ramach “eksperymentu”. Może coś z tego wyjdzie, na Mastodonie też przez pierwsze miesiące mówiło się głównie do ściany ;) A czy docelowo zjawi się tam większa ilość ludzi, czy skończy się na prywatnym pokoju dla garstki osób – czas pokaże. W zasadzie każda z tych opcji ma nie tylko minusy, ale także wiele plusów :)

#politykacyfrowa #cyfryzacja #socjalizacja