<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/">
  <channel>
    <title>wieczne &amp;mdash; Codzienność gryzie</title>
    <link>https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/tag:wieczne</link>
    <description>&#34;Człowiek to homo loquens — istota posługująca się językiem, który umożliwia porozumiewanie się, a także kumulowanie wiedzy i doświadczeń.&#34; Racjonalista&lt;</description>
    <pubDate>Fri, 17 Apr 2026 07:07:10 +0000</pubDate>
    <item>
      <title>Remont</title>
      <link>https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/remont</link>
      <description>&lt;![CDATA[(Wieczne opowiadanie nr 32)&#xA; &#xA;-- To Czuszka - powiedział rozanielonym głosem.&#xA;Duśka się zakrztusiła. Gdy skończyła się dławić, powiedziała ze śmiertelną powagą, wyciągając do dziewczyny rękę z pędzlem.&#xA;Bardzo mi miło. Wiele o tobie słyszałam. Maciek jest tobą oczarowany.&#xA;Czuszka spojrzała na nią jakoś dziwnie, z pietyzmem uścisnęła najmniejszy palec Duśki, pracowicie obciągnęła kusą spódniczkę i zagaiła:&#xA;On też nam o pani opowiadał.&#xA;Nam?&#xA;No tak, mnie i mamusi.&#xA;Duśka miała w oczach śmierć. Wiedziałam, co to znaczy. Ukochany Maciuś, oczko w głowie, szlaja się po obcych mamusiach! Patrzyłam z podziwem, jak się powstrzymuje, aby nie plunąć jadem, który najwyraźniej zaczął się jej zbierać w ustach.&#xA;Młodzi odpłynęli z wolna, nieuchronnie kierując się w stronę pokoju Maciusia. Duśka patrzyła z nienawiścią na zgrabne, gołe nogi Czuszki.&#xA;Żmija, podstępna żmija - syknęła z nietajoną nienawiścią. &#xA;Żmije nie mają zgrabnych dolnych kończyn - włożyłam z lubością kij w mrowisko.&#xA;Jeszcze chwilę, a zacznie toczyć pianę – pomyślałam jednak z litością i szybko zmieniłam temat:&#xA;Więc jak właściwie jest z tym pierścionkiem?&#xA;Z rezygnacją pokiwała głową, gdy drzwi pokoju Maciusia zamknęły się ze złowieszczym zgrzytem. Wiedziałam, o czym myśli.&#xA;Nie, no co ty, chyba nie sobie wyobrażasz, że oni nie mają nic do roboty, tylko uprawiać seks w domu pełnym starych bab malujących ściany? Czy ty w ogóle myślisz, że twój Maciuś jest zdolny rzucić się na nią w tym pokoju i namiętnie zedrzeć z niej ubranie?&#xA;Tfy, na psa urok, o czym ty gadasz, kobieto! Jakie ubranie, przecież ona prawie nic na sobie nie ma! A przede wszystkim, co za stare baby? A propos, czy nie mogłybyśmy teraz pomalować pokoju Maciusia?&#xA;Nim zdołałam ją powstrzymać z promiennym uśmiechem pukała do drzwi pokoju syna.&#xA; &#xA;#opowiadania #wieczne #pisanki #niepoważne&#xA;&#xA;img src=&#34;https://i.ibb.co/2vHzR8r/2024-02-24-20-29-55-2.jpg&#34; alt=&#34;2024-02-24-20-29-55-2&#34; border=&#34;0&#34;&#xA;&#xA;div style=&#34;text-align: center; font-size: 24px; margin: 20px 0; color: #FF7256;&#34;&#xD;&#xA;    ★ ★ ★ ★ ★   ★ ★ ★  &#xD;&#xA;/div&#xD;&#xA;&#xD;&#xA;Comment on https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon&#xD;&#xA;&#xD;&#xA;https://writefreely.pl&#xD;&#xA;Czytaj blogi na Writefreely&#xD;&#xA;]]&gt;</description>
      <content:encoded><![CDATA[<h4 id="wieczne-opowiadanie-nr-32">(Wieczne opowiadanie nr 32)</h4>

<p>— To Czuszka – powiedział rozanielonym głosem.
Duśka się zakrztusiła. Gdy skończyła się dławić, powiedziała ze śmiertelną powagą, wyciągając do dziewczyny rękę z pędzlem.
– Bardzo mi miło. Wiele o tobie słyszałam. Maciek jest tobą oczarowany.
Czuszka spojrzała na nią jakoś dziwnie, z pietyzmem uścisnęła najmniejszy palec Duśki, pracowicie obciągnęła kusą spódniczkę i zagaiła:
– On też nam o pani opowiadał.
– Nam?
– No tak, mnie i mamusi.
Duśka miała w oczach śmierć. Wiedziałam, co to znaczy. Ukochany Maciuś, oczko w głowie, szlaja się po obcych mamusiach! Patrzyłam z podziwem, jak się powstrzymuje, aby nie plunąć jadem, który najwyraźniej zaczął się jej zbierać w ustach.
Młodzi odpłynęli z wolna, nieuchronnie kierując się w stronę pokoju Maciusia. Duśka patrzyła z nienawiścią na zgrabne, gołe nogi Czuszki.
– Żmija, podstępna żmija – syknęła z nietajoną nienawiścią.
– Żmije nie mają zgrabnych dolnych kończyn – włożyłam z lubością kij w mrowisko.
Jeszcze chwilę, a zacznie toczyć pianę – pomyślałam jednak z litością i szybko zmieniłam temat:
– Więc jak właściwie jest z tym pierścionkiem?
Z rezygnacją pokiwała głową, gdy drzwi pokoju Maciusia zamknęły się ze złowieszczym zgrzytem. Wiedziałam, o czym myśli.
– Nie, no co ty, chyba nie sobie wyobrażasz, że oni nie mają nic do roboty, tylko <em>uprawiać seks</em> w domu pełnym <em>starych bab</em> malujących ściany? Czy ty w ogóle myślisz, że twój Maciuś jest zdolny <em>rzucić się na nią w tym pokoju i namiętnie zedrzeć z niej ubranie</em>?
– Tfy, na psa urok, o czym ty gadasz, kobieto! Jakie ubranie, przecież ona prawie nic na sobie nie ma! A przede wszystkim, co za stare baby? A propos, czy nie mogłybyśmy teraz pomalować pokoju Maciusia?
Nim zdołałam ją powstrzymać z promiennym uśmiechem pukała do drzwi pokoju syna.</p>

<p><a href="/codziennosc-gryzie/tag:opowiadania" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">opowiadania</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:wieczne" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">wieczne</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:pisanki" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">pisanki</span></a> <a href="/codziennosc-gryzie/tag:niepowa%C5%BCne" class="hashtag" rel="nofollow"><span>#</span><span class="p-category">niepoważne</span></a></p>

<p><img src="https://i.ibb.co/2vHzR8r/2024-02-24-20-29-55-2.jpg" alt="2024-02-24-20-29-55-2"></p>

<div style="text-align: center; font-size: 24px; margin: 20px 0; color: #FF7256;">
    ★ ★ ★ ★ ★   ★ ★ ★  
</div>

<p>Comment on <a href="https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon" rel="nofollow">https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon</a></p>

<p><a href="https://writefreely.pl" rel="nofollow">https://writefreely.pl</a>
<a href="https://writefreely.pl/read" rel="nofollow">Czytaj blogi na Writefreely</a></p>
]]></content:encoded>
      <guid>https://writefreely.pl/codziennosc-gryzie/remont</guid>
      <pubDate>Tue, 27 Feb 2024 14:42:41 +0000</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>