<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/">
  <channel>
    <title>Oczyma kosmonautki</title>
    <link>https://writefreely.pl/olga-matna/</link>
    <description>Widziane z tamtej strony chmur</description>
    <pubDate>Fri, 17 Apr 2026 03:13:13 +0000</pubDate>
    <item>
      <title>Cytatnica cz. 2</title>
      <link>https://writefreely.pl/olga-matna/cytatnica-cz</link>
      <description>&lt;![CDATA[Cytatnica cz. 2&#xA;&#xA;„Pozostaje faktem, że porozumienie pokojowe negocjowane będzie na rosyjskich warunkach.&#xA;Pozostaje faktem wreszcie, że grające według zasad państwo ukraińskie będzie wielkim przegranym. Że w dyplomatycznych kancelariach z irytacją mówi się o uporze Kijowa jako o głównej przeszkodzie dla pokoju w Ukrainie.&#xA;Oto skutki gotowości do zabijania – i gotowości do gry według reguł. Trudno się spodziewać, by ktokolwiek przeoczył tę lekcję.&#xA;Europa po Ukrainie będzie nieprzyjemnym miejscem. Nie tylko dlatego, że pojawią się niewątpliwie chętni do pójścia w ślady olśniewająco skutecznej strategii Putina. I nie tylko dlatego, że nietrudno przewidzieć, iż pokonani i zdradzeni Ukraińcy będą się mścić, a przykład ich przodków lat dwudziestych i trzydziestych ub. wieku, szczególnie w II-giej Rzeczypospolitej, pokazuje im drogę. Zaś po pierwszych zamachach w Europie Putin powie z triumfem: „A co, nie mówiłem?” I znajdą się tacy, którzy przyznają mu rację.&#xA;W Europie będzie nieprzyjemnie dlatego, że tolerancja wobec etnicznych czystek w Ukrainie i ugoda zawarta z ich sprawcami nie  może pozostać bez wpływu na wewnętrzną politykę państw, które tej tolerancji i ugody się dopuściły. Trudniej odtąd będzie powoływać się na wartości Deklaracji Praw Człowieka w obliczu tak olśniewającego triumfu praw Narodu.&#xA;I wreszcie będzie nieprzyjemnie także i dlatego, że trudno uznać za zupełny przypadek, że w osiemdziesiąt lat po wcale udanej próbie wymordowania europejskich Żydów ofiarami kolejnych masakr padają europejscy, lecz równie cywilizacyjnie odmienni Ukraińcy. Że także i daleko od Ukrainy znajdują chętnych słuchaczy ci, którzy głoszą konieczność obrony Europy przed groźbą banderyzmu. A tam, gdzie akurat nie ma ani Ukraińców, ani Żydów – bije się i niekiedy zabija ciemnoskórych Romów, także najwyraźniej nie pasujących do Europy.&#xA;Ilu Europejczyków gotowych jest przeciwstawić się wizji chrześcijańskiej i białej, etnicznie czystej Europy?&#xA;&#xA;Nie nadaję się na korespondentkę wojenną. Nie umiem tak naprawdę zainteresować się bronią i sprzętem, taktycznym zwiadem i ruchami wojsk. Większość ostrzałów przesiedziałam z innymi cywilami po domach i piwnicach, całkiem cywilnie się bojąc. Jeśli śledziłam tę wojnę, to właśnie dlatego, że na korespondentkę wojenną się nie nadaję.&#xA;Nie chcę nią zostać.&#xA;Także i dlatego to jest moja wojna.” s. 30-31&#xA;&#xA;(Konstancja Cieszyńska, „Obrona poczty kijewskiej”)]]&gt;</description>
      <content:encoded><![CDATA[<p>Cytatnica cz. 2</p>

<p>„Pozostaje faktem, że porozumienie pokojowe negocjowane będzie na rosyjskich warunkach.
Pozostaje faktem wreszcie, że grające według zasad państwo ukraińskie będzie wielkim przegranym. Że w dyplomatycznych kancelariach z irytacją mówi się o uporze Kijowa jako o głównej przeszkodzie dla pokoju w Ukrainie.
Oto skutki gotowości do zabijania – i gotowości do gry według reguł. Trudno się spodziewać, by ktokolwiek przeoczył tę lekcję.
Europa po Ukrainie będzie nieprzyjemnym miejscem. Nie tylko dlatego, że pojawią się niewątpliwie chętni do pójścia w ślady olśniewająco skutecznej strategii Putina. I nie tylko dlatego, że nietrudno przewidzieć, iż pokonani i zdradzeni Ukraińcy będą się mścić, a przykład ich przodków lat dwudziestych i trzydziestych ub. wieku, szczególnie w II-giej Rzeczypospolitej, pokazuje im drogę. Zaś po pierwszych zamachach w Europie Putin powie z triumfem: „A co, nie mówiłem?” I znajdą się tacy, którzy przyznają mu rację.
W Europie będzie nieprzyjemnie dlatego, że tolerancja wobec etnicznych czystek w Ukrainie i ugoda zawarta z ich sprawcami nie  może pozostać bez wpływu na wewnętrzną politykę państw, które tej tolerancji i ugody się dopuściły. Trudniej odtąd będzie powoływać się na wartości Deklaracji Praw Człowieka w obliczu tak olśniewającego triumfu praw Narodu.
I wreszcie będzie nieprzyjemnie także i dlatego, że trudno uznać za zupełny przypadek, że w osiemdziesiąt lat po wcale udanej próbie wymordowania europejskich Żydów ofiarami kolejnych masakr padają europejscy, lecz równie cywilizacyjnie odmienni Ukraińcy. Że także i daleko od Ukrainy znajdują chętnych słuchaczy ci, którzy głoszą konieczność obrony Europy przed groźbą banderyzmu. A tam, gdzie akurat nie ma ani Ukraińców, ani Żydów – bije się i niekiedy zabija ciemnoskórych Romów, także najwyraźniej nie pasujących do Europy.
Ilu Europejczyków gotowych jest przeciwstawić się wizji chrześcijańskiej i białej, etnicznie czystej Europy?</p>

<p>Nie nadaję się na korespondentkę wojenną. Nie umiem tak naprawdę zainteresować się bronią i sprzętem, taktycznym zwiadem i ruchami wojsk. Większość ostrzałów przesiedziałam z innymi cywilami po domach i piwnicach, całkiem cywilnie się bojąc. Jeśli śledziłam tę wojnę, to właśnie dlatego, że na korespondentkę wojenną się nie nadaję.
Nie chcę nią zostać.
Także i dlatego to jest moja wojna.” s. 30-31</p>

<p>(Konstancja Cieszyńska, „Obrona poczty kijewskiej”)</p>
]]></content:encoded>
      <guid>https://writefreely.pl/olga-matna/cytatnica-cz</guid>
      <pubDate>Mon, 21 Jul 2025 17:51:36 +0000</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Cytatnica</title>
      <link>https://writefreely.pl/olga-matna/cytatnica</link>
      <description>&lt;![CDATA[Cytatnica&#xA;&#xA;„Muslimane, muslimane. Nema Tito. Kto vas obrane?”&#xA;Powyższe zdanie jest cytatem z jakiegoś filmu dokumentalnego o schyłku istnienia Jugosławii, którego nie udało mi się już odnaleźć w czeluściach Internetu.&#xA;&#xA;»Wygląda na to, że ta kultura kłamstwa to coś, co małe narody jugosłowiańskie stworzyły dawno temu, nauczyły się z nią żyć i stosują ją do dziś. Kłamstwo – tak jak śmierć – stało się naturalną normą zachowania, kłamcy są normalnymi obywatelami.«&#xA;(Dubravka Ugrešić, Kultura kłamstw)&#xA;&#xA;„Wszyscy chyba telewidzowie widzieli budynek poczty głównej w Sarajewie. To ta wypalona skorupa na brzegu Miljacki, przed którą uwielbiają dawać się filmować telewizyjni korespondenci, gdy zdyszanym głosem donoszą o bilansie ofiar ostatniego ostrzału. Przed wojną poczta, wzniesiona w nieco groteskowym austro-mauretańskim stylu, była ozdobą miasta. Tuż przed wybuchem wojny ktoś napisał sprayem na ścianie wielkimi literami cyrylicą: Ovo je Srbija! (To jest Serbia.) Pod spodem zaś, drobniejszymi literami, alfabetem łacińskim, ktoś inny odpowiedział: Ovo je pošta, budalo. (To jest poczta, durniu.)&#xA;&#xA;Tak naprawdę o to toczy się ta wojna. O to czy to będzie poczta – usługowa instytucja, poprzez którą można wysłać list miłosny, sprawozdanie, paczkę – czy też Serbia. Albo Chorwacja. Albo Bośnia. Albo jakakolwiek inna ideologiczna ojczyzna.&#xA;&#xA;O to czy będzie ważny sztandar na dachu, czy kolejka do okienka,&#xA;&#xA;O to, czy w ogóle będzie się zwracało uwage na to, czy i jaki sztandar tam powiewa.&#xA;&#xA;Przegrywamy tę wojnę (...)” s. 5&#xA;&#xA;„Ale wszędzie tam – w Tetovie i Gjirokastrze nie mniej niż w Kninie czy Srebrenicy, czy wreszcie samym Sarajewie – chodzi w gruncie rzeczy o to samo. O obronę poczty sarajewskiej. (...)” s. 13&#xA;(Dawid Warszawski, „Obrona poczty sarajewskiej”)]]&gt;</description>
      <content:encoded><![CDATA[<p>Cytatnica</p>

<p>„Muslimane, muslimane. Nema Tito. Kto vas obrane?”
Powyższe zdanie jest cytatem z jakiegoś filmu dokumentalnego o schyłku istnienia Jugosławii, którego nie udało mi się już odnaleźć w czeluściach Internetu.</p>

<p>»Wygląda na to, że ta kultura kłamstwa to coś, co małe narody jugosłowiańskie stworzyły dawno temu, nauczyły się z nią żyć i stosują ją do dziś. Kłamstwo – tak jak śmierć – stało się naturalną normą zachowania, kłamcy są normalnymi obywatelami.«
(Dubravka Ugrešić, Kultura kłamstw)</p>

<p>„Wszyscy chyba telewidzowie widzieli budynek poczty głównej w Sarajewie. To ta wypalona skorupa na brzegu Miljacki, przed którą uwielbiają dawać się filmować telewizyjni korespondenci, gdy zdyszanym głosem donoszą o bilansie ofiar ostatniego ostrzału. Przed wojną poczta, wzniesiona w nieco groteskowym austro-mauretańskim stylu, była ozdobą miasta. Tuż przed wybuchem wojny ktoś napisał sprayem na ścianie wielkimi literami cyrylicą: Ovo je Srbija! (To jest Serbia.) Pod spodem zaś, drobniejszymi literami, alfabetem łacińskim, ktoś inny odpowiedział: Ovo je pošta, budalo. (To jest poczta, durniu.)</p>

<p>Tak naprawdę o to toczy się ta wojna. O to czy to będzie poczta – usługowa instytucja, poprzez którą można wysłać list miłosny, sprawozdanie, paczkę – czy też Serbia. Albo Chorwacja. Albo Bośnia. Albo jakakolwiek inna ideologiczna ojczyzna.</p>

<p>O to czy będzie ważny sztandar na dachu, czy kolejka do okienka,</p>

<p>O to, czy w ogóle będzie się zwracało uwage na to, czy i jaki sztandar tam powiewa.</p>

<p>Przegrywamy tę wojnę (...)” s. 5</p>

<p>„Ale wszędzie tam – w Tetovie i Gjirokastrze nie mniej niż w Kninie czy Srebrenicy, czy wreszcie samym Sarajewie – chodzi w gruncie rzeczy o to samo. O obronę poczty sarajewskiej. (...)” s. 13
(Dawid Warszawski, „Obrona poczty sarajewskiej”)</p>
]]></content:encoded>
      <guid>https://writefreely.pl/olga-matna/cytatnica</guid>
      <pubDate>Tue, 15 Jul 2025 21:45:13 +0000</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>