Chronologia wody (2025)
Nie potrafię się odnieść do tematu przemocy, więc go pominę. Nie potrafię nic powiedzieć o uzależnieniu, dlatego nie będę nawet próbować.
Pisanie jest mi jednak bliższe. Pięknie się je tu romantyzuje. Nawet jeśli bohaterce bliżej do osoby w kryzysie bezdomności niż pociągającej figury pijącego pisarza. Tyle że w tym samym czasie zacząłem czytać “Któregoś dnia okaże się, że wszyscy od zawsze byli przeciwko”. Autor spisał tam wątpliwość, którą mam już od dawna: po co właściwie pisać?
Forma się wyczerpała. Zresztą część styli służy efekciarstwu i rozrywce; nie daje wartości. Temat sam się unieważnia, gdy docelowym odbiorcą jest osoba już przekonana.
Trudne i ryzykowne projekty należy chwalić. Tyle że społecznie to taka sama para w gwizdek, co mistrzostwo sportowe.